Alonso w F1 musi prowadzić jakiś paździerz, więc kupił sobie porządne auto, gdzie ma 2 razy więcej cylindrów i prawie 5 razy większą pojemność

Fernando Alonso nie przeżywa swojego najwspanialszego okresu w Formule 1. 20 lat po zdobyciu drugiego tytułu mistrza świata (w tamtym sezonie debiut odnotował Robert Kubica) Hiszpanowi przyszło mierzyć się z prowadzeniem jednego z najsłabszych bolidów w stawce. W tym roku pocieszeniem może być jednak nowy samochód w prywatnej kolekcji.

Pagani Zonda Diamanti Verde dla Fernando Alonso
Podaj dalej

Co kupił sobie Fernando Alonso?

To już czwarty sezon, w którym Fernando Alonso reprezentuje zespół Aston Martina w F1. O ile ta współpraca zaczęła się nieźle (4. miejsce w punktacji kierowców na koniec sezonu 2023), to co roku wydajność samochodów ekipy Lawrence’a Strolla wygląda coraz gorzej. Nic zatem dziwnego, że 44-letni Hiszpan może poszukiwać odreagowania od bryndzy, jaką serwuje mu służbowy samochód wyścigowy.

Pagani Zonda Diamanti Verde dla Fernando Alonso
fot. Mechatronik

Na 20-lecie zdobycia drugiej korony mistrzowskiej w F1, Fernando Alonso sprawił sobie nowe auto. To konstrukcja, która z pewnością może być balsamem dla skołatanych nerwów po rozczarowujących weekendach w królowej sportów motorowych. Do prywatnego garażu Alonso w Monako zawitała bowiem Pagani Zonda Diamante Verde. Supersamochód z karbonu został zmodyfikowany przez niemieckiego tunera Mechatronik.

Rodzinne V12

Trzeba przyznać, że Hiszpan będzie mógł zaznać nieco przyjemności po pracy. W F1 prowadzi bolid z turbodoładowanym silnikiem V6 Hondy o pojemności 1,6 litra, który generuje moc 540 KM (nie licząc 470 KM z MGU-K). W Pagani Zonda Diamante Verde czeka na niego 7,3-litrowy silnik atmosferyczny w układzie V12. Oprócz obłędnego brzmienia zapewnia aż 760 KM mocy. Auto posiada 6-biegową skrzynię manualną oraz „normalny” hamulec ręczny na linkę.

Pagani Zonda Diamanti Verde i fotelik dziecięcy Recaro dla Leonardo Alonso, syna Fernando Alonso
fot. Mechatronik

Warto podkreślić, że w tym roku Fernando Alonso doczekał się potomka. Jego partnerka, Melissa Jimenez (dziennikarka) urodziła mu syna, Leonarda. Dla świeżo upieczonego tatuśka w Pagani Zondzie Diamante Verde zamonotowano personalizowany dziecięcy fotelik Recaro. Widać zatem, że Fernando bierze ojcowskie obowiązki na poważnie. Nie jest jasne, ile Alonso musiał zapłacić za ten samochód, jak się okazuje, rodzinny. Wiadomo, że takie egzemplarze nie chodzą za mniej niż 10 mln dolarów. Hiszpan z pewnością jakoś to dźwignął, bo Aston Martin płaci mu rocznie 20 baniek.

Kolejna Zonda u kierowcy F1

Dwukrotny zwycięzca 24h Le Mans (2018, 2019) nie jest pierwszym kierowcą F1, który zdecydował się na Pagani Zondę. W 2014 Lewis Hamilton kupił sobie personalizowaną Zondę 760LH za „jedyne” 1,6 mln dolarów. W 2021 r. sprzedał ją za 11,5 mln dolców. Niestety tamten egzemplarz jest już zezłomowany, bo właściciel po 2 latach rozbił go w walijskim tunelu.

Pagani Zonda Diamanti Verde dla Fernando Alonso
fot. Mechatronim
Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również