Spis treści:
- Polacy z numerem 53
- Liczy się 6 najlepszych wyników
- Fontana kontra Abramowski
Polacy walczą o tytuł w WRC 3
Obszerną zapowiedź Rajdu Akropolu mogliście przeczytać na naszym portalu w poniedziałek. Dzisiaj natomiast chciałbym zająć się wyłącznie klasą WRC 3. Tutaj bowiem mamy realne polskie nadzieje na walkę o tytuł i właśnie ta klasa często interesuje nas bardziej, niż cokolwiek innego. Z numerem 53 na trasy greckiego klasyka wyjadą Tymoteusz Abramowski i Jakub Wróbel. Polacy wystartują oczywiście Fordem Fiestą Rally3 – podobnie zresztą jak wszystkie inne załogi tej klasy biorące udział w Rajdzie Akropolu.

Polacy mają na swoim koncie 34 punkty i zajmują w klasyfikacji WRC 3 ósme miejsce, tracąc do liderów 41 punktów. To całkiem sporo – oczywiście. Natomiast punkt 6.5.5 Regulaminu Sportowego Rajdowych Mistrzostw Świata FIA mówi wprost – zawodnik może punktować w maksymalnie 7 rajdach, z czego liczy się wynik z najlepszych 6. Ten siódmy, najgorszy wynik, jest na koniec sezonu odliczany od łącznego dorobku. Rzecz w tym, że Abramowski i Wróbel przejechali do tej pory zaledwie dwa rajdy. Prowadzący w klasyfikacji Matteo Fontana i Alessandro Arnaboldi aż cztery.
Bezpośredni pojedynek w Rajdzie Bogów
Fontana jest w tym momencie faworytem do wywalczenia tytułu. Odliczając słabszy Rajd Chorwacji, ma na swoim koncie dwa zwycięstwa oraz jedno drugie miejsce. Natomiast sytuacja Abramowskiego wcale nie jest dużo gorsza. On bowiem w dwóch poprzednich startach – w Szwecji oraz na Wyspach Kanaryjskich – zajmował drugie miejsce. Można odnieść wrażenie, że w tej walce o tytuł Rajd Akropolu może stanowić jeden z najważniejszych punktów całego sezonu. Wszystko za sprawą tego, że czeka tu na nas bezpośredni pojedynek Fontany z Abramowskim.

Jeśli w Rajdzie Akropolu Polacy pokonaliby Włochów, walka o tytuł w klasie WRC 3 nabrałaby zupełnie innej dynamiki. Tym bardziej, że w kalendarzu są jeszcze rundy, na których to właśnie Abramowski i Wróbel będą uchodzili za faworytów do zwycięstwa. Mowa tutaj chociażby o Rajdzie Estonii. Dziś zatem pozostaje nam trzymać kciuki za udany Rajd Akropolu. Może mieć on niezwykle istotny wpływ na losy całych mistrzostw. Zwłaszcza, że to rajd na przetrwanie, gdzie o końcowym wyniku często nie decyduje czysta prędkość, a wypadkowa szczęścia i pecha.
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool