W Finlandii nie kupuje się bardzo dużo nowych samochodów. To wyraźnie najmniejszy rynek spośród krajów nordyckich. Ostatnie dane wskazują, że w ciągu 5 miesięcy nie kupiono tam nawet 30 tysięcy (29 152 szt.) nowych samochodów. Sytuacja jest tam jednak względnie stabilna, bo to tylko o 0,5 proc. mniej niż rok temu o tej porze.

Elektryczny SUV nadal przed Toyotami
Po 5 miesiącach najwięcej rejestracji uzyskała tam Tesla Model Y (1 282 szt.). Utrzymanie prowadzenia na miesiąc przed finałem kwartału (to wtedy Tesla kumuluje dostawy) to niemal pewność, że elektryczny SUV (obecnie jedyny w ofercie marki) będzie królem pierwszego półrocza. Mimo wzrostowi sprzedaży niemal o jedną czwartą, ubiegłoroczny bestseller, czyli Toyota Yaris Cross (1 237 szt.) jest dopiero drugi.
Obecnie podium uzupełnia Toyota Corolla (851 szt.), która była najlepsza w maju. Jednak o tę lokatę będzie pojedynkować się z bratnimi modelami Yaris (845 szt.) oraz bZ4x (815 szt.). Elektryczne samochody mają tam swój czas, bo na kolejnych pozycjach znajdziemy Skody: Elroq (744 szt.) i Enyaq (727 szt.). W klasie premium liderem jest tam Mercedes CLA (722 szt.), ale o miano króla segmentu zamierza powalczyć tradycyjnie Volvo XC60 (712 szt.). Fińskie Top 10 kompletuje Volkswagen ID.4 (672 szt.).

Toyota odjeżdża stawce
Mimo braku prowadzenia w rankingu modelowym, Toyota nie ma tam powodów do zmartwień. W maju sprzedaż wzrosła o 38,9 proc., a w pierwszej szóstce miała aż 5 modeli. Po 5 miesiącach ma 16 proc. udziału w rynku dzięki 4 662 rejestracjom. Drugi Volkswagen dopiero przekroczył próg 3 tys. (3 018 szt.) rejestracji. Podium kompletuje Skoda (2 861 szt.), która mocno zbliżyła się do siostrzanej marki z koncernu VW. Z marek premium najwyżej, bo na 4. miejscu plasuje się tam Volvo (2 391 szt.).