Dania na tle reszty UE wyróżnia się popularnością elektryków. Z danych Mobility Denmark wynika, że niemal 80 procent (79,9 proc.) nowych samochodów ma w tym roku napęd w pełni elektryczny. Ta elektryfikacja wpływa też na cały rynek, który urósł w pierwszym półroczu o 12,8 proc. Od stycznia do czerwca 2026 r. zarejestrowano tam bowiem ponad 100 tys. (101 032 szt.) nowych aut.
Skoda Elroq nie zamierza oddawać korony
Tytułu betsellera z powodzeniem na razie broni Skoda Elroq. Czeski SUV jako jedyny w pierwszym półroczu przekroczył próg 5 tys. (5 065 szt.) rejestracji. W tym roku wystrzeliła tam sprzedaż Toyoty bZ4X, ale 4 934 rejestracje pozwoliły na maksymalnie drugie miejsce. Spektakularnym czerwcem na podium awansowała też Tesla Model Y (4 342 szt.). Na czwartą lokatę zepchnęła innego elektryka Skody, czyli model Enyaq (3 851 szt.).

Drugi w 2025 r., Volkswagen ID.4, tym razem jest dopiero piąty. Sprzedaż spadła jednak o 21,3 procent (3 272 szt.). W czołówce znajdziemy też Audi Q4 e-tron (2 512 szt.) oraz Toyotę C-HR+ (2 205 szt.). Najpopularniejszym chińskim autem jest tam ósmy Xpeng G6 (2 139 szt.). Czołową dziesiątkę zamykają Tesla Model 3 (1 865 szt.) i Toyota Urban Cruiser (1 742 szt.). Najpopularniejszy samochód nieelektryczny to hybrydowy Mercedes CLA (14. miejsce).
Toyota potrafi wygrywać nawet na tak elektromobilnym rynku
Co nietypowe dla rynków nastawionych na elektromobilność, liderem wśród marek po pierwszym półroczu jest Toyota (10 899 szt.). Próg 10 tys. rejestracji przekroczyła także Skoda (10 017 szt.). Najpopularniejszy na koniec zeszłego roku Volkswagen, tym razem zajmuje najniższy stopień podium z liczbą 9 652 rejestracji. Najlepszą piątkę uzupełniają Mercedes (7 004 szt.) i BMW (6 699 szt.). W unijnym raju dla elektryków Tesla (6 215 szt.) jest dopiero szósta.