Żużel kocha takie historie. Polak stał się absolutną sensacją – nikt nie spodziewał się jego zwycięstwa

Mówi się, że żużel to jeden z narodowych sportów Polaków. Mam jednak wrażenie, że nawet optymiści nie mogli spodziewać się tego, co wydarzyło się 2 maja na torze w niemieckim Landshut. Owszem, liczyliśmy na to, że podczas otwarcia sezonu Grand Prix w trakcie Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej nasi rodacy dobrze się zaprezentują w Bawarii. Natomiast czy mogliśmy oczekiwać, że aż dwóch stanie na podium a wygra Kacper Woryna? To była absolutna sensacja.

żużel speedway grand prix mistrzostwa świata zmarzlik kacper woryna wyniki landshut niemcy puchar świata
Podaj dalej

Spis treści:

  • Start nowego sezonu SGP
  • Prace torowe odmieniły te zawody
  • Sensacyjny zwycięzca
  • Żużlowa majówka

Żużel kocha takie historie

Nowy sezon speedwaya rozkręcił się na dobre. Choć już wcześniej ekscytowaliśmy się starciami ligowymi, żużel w wydaniu międzynarodowym rozpoczął się na dobrą sprawę w miniony weekend. 2 maja, w Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, na torze w Landshut odbyło się Grand Prix Niemiec. Pierwsza runda indywidualnych mistrzostw świata to zawsze niezwykle interesujący moment. Po długiej przerwie cykl Speedway Grand Prix powraca z nowymi nazwiskami. Możemy obserwować wówczas jak prezentuje się układ sił – kto się liczy od samego początku, a kto wchodzi w sezon z zadyszką. Z perspektywy polskiego kibica impreza w Landshut z całą pewnością przyniosła mnóstwo pozytywów. Może nawet więcej, niż moglibyśmy oczekiwać.

żużel speedway grand prix mistrzostwa świata zmarzlik kacper woryna wyniki landshut niemcy puchar świata
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway Media

Od samego początku rywalizacji bardzo dobrze funkcjonowało pole pierwsze. Korzystał z tego m.in. Dan Bewley, który w pierwszych trzech seriach jechał w kasku czerwonym dwukrotnie. Po 12 biegach Brytyjczyk miał komplet punktów i prowadził w zawodach, korzystając przy okazji z wiedzy na temat toru, którą zyskał dzień wcześniej w trakcie występu z reprezentacją Wielkiej Brytanii. W dosyć nieoczywisty sposób nowy sezon rozpoczął Bartek Zmarzlik. Sześciokrotny mistrz świata w pierwszych trzech startach za każdym razem kończył na 2. miejscu. I choć w dwóch kolejnych seriach Polak miał jechać z pierwszego pola, wydarzyło się coś, co kompletnie odmieniło losy zawodów w Niemczech.

Żużel bywa przewrotny

Tor w Landshut od samego początku zawodów sprawiał pewne problemy. Jazda bywała wręcz niebezpieczna. Po zakończeniu 12 biegu rozpoczęła się długa przerwa między 3 i 4 serią startów. Prace pod nadzorem Phila Morrisa przeciągały się w nieskończoność i nie każdy rozumiał wówczas zasadność zabiegów, którym poddawany był tor. Jak się później okazało, nawierzchnia zmieniła się nie do poznania. Z zawodów nudnych jak flaki z olejem stworzyło się nam piękne widowisko, w którym możliwe były mijanki, a zawodnikami nie rzucało więcej jak szmacianymi lalkami. Była jednak jeszcze jedna konsekwencja tego wszystkiego – pierwsze pole nie dawało już aż takiej przewagi.

żużel speedway grand prix mistrzostwa świata zmarzlik kacper woryna wyniki landshut niemcy puchar świata
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway Media

Ostatecznie bezpośrednio do finału weszli Dan Bewley z kompletem 15 punktów oraz Bartek Zmarzlik, który z pięciu biegów wygrał raz, zaś cztery razy był drugi. Warto zauważyć, że do półfinałów awansowali wszyscy pozostali Polacy, a więc Patryk Dudek, Dominik Kubera oraz Kacper Woryna. Do finału awansował jeden z nich – Woryna wygrał półfinał, pokonując w nim m.in. faworyzowanego Brady’ego Kurtza, aktualnego wicemistrza świata. Skład finału obok Bewleya, Zmarzlika i Woryny uzupełnił Robert Lambert – zwycięzca drugiego półfinału. Mieliśmy tu zatem starcie polsko-brytyjskie.

Sensacja w Niemczech

Tak jak Kacper Woryna sprawił niespodziankę awansując w ogóle do finału, tak już absolutną sensacją było to, że on ten finał wygrał. Polak dokonał tego w swoim debiucie jako pełnoprawny uczestnik cyklu SGP. Pokonał sześciokrotnego mistrza świata, Bartka Zmarzlika, który był trzeci, oraz Dana Bewleya – chłopaka, który miał wówczas miał 100% skuteczność w Landshut i wydawało się niemożliwym, aby ktokolwiek odebrał mu zwycięstwo w Grand Prix Niemiec. Tymczasem Woryna wszedł tam jak po swoje i to zabrał. Bez żadnych sentymentów, bez skrupułów, 60 lat po tym, kiedy jego dziadek wywalczył brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata i złoto w drużynie.

Natomiast fakty są takie, że Kacper zwyczajnie na to zasłużył. Na jego wyniku z fazy zasadniczej rzutowała taśma z biegu 14. Polak pomimo tego tak czy inaczej awansował do półfinału, później do finału, a następnie go wygrał. Żużel kocha takie historie underdogów. Ciekawostką jest też to, że Kacper zarówno w półfinale, jak i w finale, oczywiście nie jechał z pola pierwszego. Nikt na niego nie stawiał, tymczasem on to sobie wyszarpał. Jakkolwiek by to nie brzmiało, Woryna jest teraz liderem mistrzostw świata z dorobkiem 20 punktów. Bewley ma 18 oczek, Zmarzlik 16. Istotne z perspektywy mistrzostw jest to, że niezwykle groźny Brady Kurtz jest aktualnie dopiero 9. z dorobkiem 8 punktów. Australijczyk nieco rozczarował w pierwszych zawodach sezonu SGP. Kolejną rundą cyklu będzie Grand Prix Czech w Pradze, które odbędzie się 23 maja.

Nie tylko Grand Prix

Międzynarodowy żużel wystartował też na dobre w kontekście reprezentacyjnym. Wspominałem o tym, że Dan Bewley miał okazję konkretnie sprawdzić tor w Landshut dzień przed zawodami SGP. Wszystko za sprawą tego, że 1 maja odbył się tam pierwszy półfinał do Speedway World Cup. Brytyjczycy na czele z Bewleyem i Lambertem zdecydowanie pokonali tam reprezentacje Ukrainy, Niemiec i Czech. To daje im bilet do finału drużynowego pucharu świata, gdzie czekają już Polska i Australia. Rzeczony finał odbędzie się 29 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wcześniej, 7 sierpnia, ostatniego finalistę wyłoni drugi półfinał, który odbędzie się w Rydze. Oprócz gospodarzy, Łotyszy, wystąpią w nim Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy.

żużel speedway grand prix mistrzostwa świata zmarzlik kacper woryna wyniki landshut niemcy puchar świata
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway Media

Majówka generalnie pełna była żużlowych emocji. Jeśli chodzi o te najważniejsze wydarzenia, warto przytoczyć jeszcze wyniki PGE Ekstraligi. 1 maja Falubaz Zielona Góra pokonał u siebie Włókniarza Częstochowa aż 56:34 a komplet 15 punktów zdobył Przemysław Pawlicki. Dwa kolejne spotkania odbyły się w niedzielę. KS Toruń pokonał w stosunku 48:42 GKM Grudziądz, natomiast po kapitalnym występie m.in. Artioma Łaguty Sparta Wrocław pokonała Unię Leszno 50:40.

Zdjęcia: Taylor Lanning / FIM Speedway Media

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również