Trasa Rajdu Świdnickiego nie powinna dziwić nikogo, kto śledzi RSMP. Czas wyjaśnić nieprawdziwe informacje

Nowy sezon RSMP zostanie zainaugurowany w dniach 23-25 kwietnia. Tradycyjnie pierwszą rundą rywalizacji będzie Rajd Świdnicki, klasyk mistrzostw Polski rozgrywany w Sudetach. Wiele emocji wzbudziły informacje na temat trasy tegorocznej edycji imprezy. W stosunku do organizatora padło wiele zarzutów a kibice nie skrywali swojego oburzenia. Rzecz w tym, że ta trasa nikogo tak naprawdę nie powinna dziwić. Nikogo, kto regularnie śledzi Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski.

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
Podaj dalej

Spis treści:

  • Dystans rajdu kością niezgody?
  • Czy różnice rzeczywiście są tak duże?
  • Piątek – sobota – czy ten format komuś przeszkadza?
  • Warto ponarzekać – to przecież modne

Nowy sezon RSMP rozpocznie się od Rajdu Świdnickiego

Przyczynkiem do szerokiej dyskusji w środowisku był tekst naszych kolegów z „rallypl.com”. Oni bowiem w sieci poruszyli ten temat jako pierwsi, na bazie rozmowy Romana Grygiańca, dyrektora Rajdu Świdnickiego z Karolem Ferencem w programie Odcinek Specjalny. W tekście padło stwierdzenie, że „w poprzednich latach trasy w okolicach Świdnicy wynosiły często około 190 kilometrów”. Później taką informację powielało wielu kibiców oraz obserwatorów, zestawiając ją w kontrze z tym, z czym w okolicach Świdnicy będziemy mieli do czynienia w tym roku. Rzecz w tym, że ta informacja nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
Fragment artykułu na portalu 'rallypl.com”

Przed rokiem odcinki specjalne Rajdu Świdnickiego miały długość 147 kilometrów. Rok wcześniej było to 169 kilometrów, wcześniej 132, 119, 102, 120, 119, 103, 135, 136 i tak dalej. Tak naprawdę ostatnią edycją, która mogłaby zbliżyć się pod tym względem do poruszonych 190 kilometrów jest rok 2012, kiedy zawodnicy pokonali prawie 189 kilometrów odcinków specjalnych. Było to 14 lat temu, kiedy w mistrzostwach ścigali się jeszcze Tomasz Kuchar, Michał Bębenek, Maciej Rzeźnik, Tomasz Gryc, czy Szymon Kornicki. W poprzednich latach nie ma zatem mowy o żadnych okolicach 190 kilometrów. Średnia z minionych 10 lat wynosi dokładnie 128,39 kilometrów oesowych z paroma edycjami, które były krótsze od tegorocznej.

Problemem liczba odcinków

O wiele bardziej racjonalny rzeczywiście były argument dotyczący samej liczby odcinków. Natomiast czy aby na pewno mówimy tutaj o jakiejkolwiek sensacji? W 2018 roku Rajd Świdnicki miał osiem odcinków specjalnych. Superoes jednego dnia, zaś drugiego siedem prób, w tym dwie przejeżdżane dwukrotnie i jedna trzykrotnie. W latach 2019-2022 drugi etap za każdym razem miał sześć odcinków, czyli format trzech prób przejeżdżanych dwukrotnie. Jedyną różnicę stanowiło wówczas to, co działo się pierwszego dnia – był to superoes przejeżdżany dwa razy z jednym, lub maksymalnie dwoma innymi oesami pośrodku.

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

Zatem w porównaniu do harmonogramu edycji 2026, nie ma tutaj kolosalnych zmian. Z tym, że superoes przejeżdżany jest tylko jeden raz. To faktycznie coś, do czego można by się przyczepić – wielka szkoda, że tych przejazdów nie ma jednak dwóch. Natomiast czy jest to warte wszczynania tak potężnej afery? Kolejnym argumentem kibiców jest to, że rajd odbędzie się w formacie piątek – sobota a nie sobota – niedziela. O ile w przypadku samego Rajdu Świdnickiego jest to pewna nowość, tak przecież w mistrzostwach Polski takich przypadków w przeszłości nie brakowało.

Słuchajmy zawodników – bez nich RSMP nie będzie w ogóle

Podobny format, z rajdem kończącym się w sobotę, obserwowaliśmy w minionych latach m.in. w przypadku Rajdu Małopolskiego i Rajdu Rzeszowskiego. I nie słyszałem wówczas większych głosów sprzeciwu. A przecież to dziwne, bo tam godziny rozgrywania odcinków w piątek były wcześniejsze, niż w przypadku superoesu w Świdnicy. Wtedy nikt nie miał problemu z tym, że trzeba wziąć wolne w pracy, tak? Ten problem powstał w tym roku, przy okazji miejskiego superoesu w Świdnicy rozgrywanego w piątek o 20:00, tak? Więc w Świdnicy jest z tym problem, ale żadnego problemu nie ma z superoesami rozgrywanymi w identycznej porze np. w rundach mistrzostw Europy?

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

Za czasów Magazynu Rajdowego WRC rozmawiałem z wieloma zawodnikami odnośnie tego, jaki format rajdu bardziej im pasuje, piątek – sobota, czy jednak sobota – niedziela. Duża część z nich mówiła mi wtedy, że osobiście wolą format piątek – sobota. Z tego względu, że rajdy kończą się po południu, trzeba się spakować i wrócić do domu – najczęściej w nocy. Format piątek – sobota zapewniał im względny spokój, bez gonitwy, nerwów, napięcia i niewyspania, bo w poniedziałek rano trzeba pojawić się w pracy. Niedziela była wówczas ich dniem wolnym. Nie będę tutaj twierdził, czy to dobrze, czy nie – takie było zdanie zawodników a my powinniśmy je uszanować. Bez nich tych mistrzostw w ogóle by nie było, a kibice siedzieliby w domu przed telewizorem.

Czy to rzeczywiście wina organizatora?

Najbardziej w tym całym zamieszaniu dostało się oczywiście organizatorowi Rajdu Świdnickiego. Moim zdaniem niesłusznie, bo przecież sam dyrektor imprezy powiedział wprost, harmonogram ten wynika z nowych przepisów! Rundy mistrzostw Polski mają mieć dystans pomiędzy 100 a 120 kilometrów. Z tego względu organizator musiał przeprogramować trasę rajdu, która pierwotnie zakładała zdecydowanie dłuższą trasę i więcej odcinków – wzorem chociażby paru poprzednich lat. Dlaczego więc dziś kibice wylewają swoją frustrację na organizatora Rajdu Świdnickiego, który po prostu musiał dostosować się do nowych przepisów?

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

Niektórzy kibice spekulowali, że takie ograniczenie kilometrów mogło wyjść ze strony zawodników. Oczywiście nie mamy takiej wiedzy i nikt tego nie potwierdził. Ale nawet jeśli, to co z tego? Nawet jeśli jakaś większa część zawodników byłaby za wprowadzeniem takiej zmiany – czy to coś złego? Czy to nie zawodnicy powinni mieć tutaj decydujący głos? Ci, którzy wydają często setki tysięcy złotych, aby przygotować siebie, swoje maszyny i zespół do rywalizacji? Którzy są gwiazdami tego widowiska i ścigają się ze sobą po to, aby dać kibicom trochę frajdy? Przecież jakimś absurdem byłoby robienie im pod górkę – bez nich tego cyklu nie będzie. Nie tylko Rajdu Świdnickiego – bez zawodników nie będzie rajdów w Polsce w ogóle – żadnego. Narzekamy na to, że listy zgłoszeń są coraz krótsze, a później jedyne co robimy, to krytyka. Tak zawodników, jak i organizatorów – jaki w tym sens?

Wszystko w normie

Wiele osób zachowuje się tak, jakby obudzili się wczoraj. Jakby nie śledzili RSMP od 20 lat i nagle zastał ich obraz, którego nie rozumieją. Tymczasem, Rajd Świdnicki 2026 pod względem harmonogramu nie odbiega w niczym od schematu, który znamy z mistrzostw Polski z lat poprzednich. Ani w kwestii kilometrów, ani liczby odcinków specjalnych! Mamy długie, fajne oesy, w przedziale od 16,40 do 21,20 kilometrów długości. Oczywiście – można by to jakoś podzielić i sprawić, aby na siłę odcinków było 10 i nadal zmieścić się w limicie. Ale czy wtedy znów nie pojawiliby się malkontenci, którzy narzekaliby na to, że odcinki są za krótkie i nie ma to już rangi mistrzostw Polski, a jakichś rajdów amatorskich? Oczywiście, że tak – ta dyskusja była już „grzana” nie raz.

Rajd Świdnicki RSMP harmonogram trasa mapa kalendarz kiedy gdzie rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

W miniony weekend odbył się czeski klasyk – Rajd Valasska. Odcinki specjalne miały długość niecałych 83 kilometrów. Tymczasem całe polskie środowisko rajdowe tonęło w zachwytach. Nikomu nie przeszkadzał dystans. Trzy odcinki były przejeżdżane trzykrotnie – natomiast nagle nikomu nie przeszkadzało to, że oes ma 5 kilometrów długości. Czechy to zresztą ciekawy przykład, ligi która oczywiście jest na innym poziomie, niż RSMP i gdzie rundy mistrzostw kraju mają ok. 150 kilometrów odcinkowych. Natomiast zaskoczę was – tam też imprezy bywają rozgrywane w formacie piątek – sobota. I jakimś cudem nikomu to nie przeszkadza – ciekawe, prawda? Nawet tym, którzy dziś najgłośniej narzekają na wszystko, co związane z Rajdem Świdnickim. Ale przyjęło się, że narzekanie na polskie rajdy jest cool. Przecież nie wypada robić inaczej. Nawet kiedy nic wielkiego w porównaniu do minionych lat się nie wydarzyło, a organizator musiał reagować w ostatniej chwili.

RSMP – czy da się to zrobić lepiej?

Oczywiście, że się da! I będą w tym sezonie rajdy, w których harmonogramy będą dużo ciekawsze – nie twierdzę, że nie. Chodzi mi tylko o to, że po pierwsze, tegoroczny Rajd Świdnickie nie jest żadnym wynaturzeniem. Zarówno w kontekście liczby odcinków, dystansu łącznego, czy formatu piątek – sobota. Jeśli ktoś śledzi RSMP, żadna z tych kwestii nie powinna go zaskakiwać! A po drugie, pamiętajmy o tym, że organizator miał przygotowaną inną trasę. Aktualny kształt rajdu wynika z tego, że harmonogram należało naprędce dostosować do nowych przepisów. Natomiast wiele osób nie uwzględni takich okoliczności nawet przed samym sobą – tak jest przecież wygodniej.

Zdjęcia pochodzą z Rajdu Świdnickiego 2025

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również