Spis treści
- Nowy Hyundai Accent zdobywa tu punkty z szokującą ceną 42 500 złotych
- Będzie spełniał normy bezpieczeństwa bliskie europejskim NCAP
- Pod jego maską pracuje wolnossąca lub turbodoładowana wersja silnika 1.5
Hyundai i jego nowy „Accent”

Accent był dla Hyundaia niezwykle ważnym modelem. Wprowadzony w Europie jako pierwszy zaczął zdobywać szerokie grono klientów. Pozwolił koreańskiemu producentowi ustabilizować swoją pozycję na rynku i rozwinąć skrzydła. Dziś niewielu kierowców w Polsce pamięta już ten model, ciężko też trafić na niego na ulicy.
Ale na niektórych rynkach Hyundai wciąż produkuje model Accent, który na niektórych rynkach otrzymał nazwę Verna. Szósta generacja pierwotnie zadebiutowała w 2023 roku, a duży lifting pojawia się teraz – po trzech latach. Dokładnie tak samo, jak było to wcześniej w Europie. Mimo politycznych zmian, nawet po liftingu koreański sedan utrzyma w swojej ofercie ciekawe, wolnossące i turbodoładowane silniki benzynowe 1.5 o mocy 115 i 160 koni mechanicznych.

Wydaje się jednak, że Europejczycy mogą tylko pozazdrościć Hindusom, gdzie będzie sprzedawana Verna. W Polsce nie da się kupić poniżej 50 000 złotych absolutnie niczego. Nawet liczący 3,7 metra najmniejszy i10 zaczyna się od prawie 55 000 złotych. W Indiach za mniejsze pieniądze dostaje się samochód z segmentu wyżej.
Zmiany w nadwoziu i systemach bezpieczeństwa
Komora silnika pozostaje bez zmian, ale Hyundai wprowadził pewne zmiany stylistyczne. Z przodu znajdziemy bardziej wyrazisty zderzak, chromowaną osłonę chłodnicy, czy przeprofilowany dolny rząd reflektorów. Tylny zderzak jest też nowy, podobnie jak charakterystyczny spojler. Hyundai rozszerzył też paletę kolorów o odcienie niebieskiego i szarego.

Wewnątrz pojawi się nowa kierownica, za którą zamontowany jest jeden z dwóch ekranów o przekątnej 10,25 cala. Są one największe w segmencie i są też dostępne już w standardzie. Za dodatkową opłatą klienci mogą wybrać rolety na tylnych szybach, czy bezprzewodowe ładowanie smartfonów. Jest nawet system chłodzenia foteli, czy system audio Bose z ośmioma głośnikami.