Spis treści:
- Elegancka opcja z rynku wtórnego
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
Pomimo upływu 12 lat ten SUV nadal jest nowoczesny
Druga generacja Volvo XC90 pojawiła się w sprzedaży w 2014 roku. W porównaniu do swojego poprzedniego wcielenia, nowsza wersja SUV-a wyglądała o niebo lepiej i bardziej nowocześnie. Sama prezencja tego auta sprawia, że od razu myślimy o nim jako o klasie premium. Daje do zrozumienia, że to wyższa półka – samochód elegancki, ale jednocześnie ekscytujący. XC90 zostało świetnie przyjęte na rynku i nie może dziwić fakt, że nawet dzisiaj, 12 lat po jego premierze, nadal jest uznawany za samochód stosunkowo nowoczesny i jak najbardziej aktualny.

Volvo XC90 oferowało bardzo szeroki zakres wyposażenia – od bazowych po te bardziej luksusowe – łącząc skandynawski minimalizm z nowoczesną technologią i bezpieczeństwem. Pojawił się tu centralny ekran zastępujący większość przycisków, łączący się z usługami Google i smartfonami oraz z rozbudowanym systemem audio. Samochód standardowo zapewniał wysoki poziom komfortu oraz zaawansowane systemy wspomagania kierowcy i bezpieczeństwa, takie jak aktywny tempomat z asystentem kierowania, wykrywanie pieszych i zwierząt czy autonomiczne hamowanie. Całość była niezwykle elegancka, miejscami wręcz luksusowa – jak przystało na SUV-a premium.
To nie jedyne zalety
Bazowo mieliśmy tu automatyczną, 8-stopniową skrzynię biegów oraz do wyboru napęd na przednią oś, lub wszystkie cztery koła. Volvo XC90 to SUV, który otrzymał maksymalny wynik 5 gwiazdek w testach bezpieczeństwa. Jest 7-miejscowy i ma ogromny zbiornik paliwa. Silniki benzynowe i diesle miały pojemność 2 litrów oraz moc od 190 do 320 koni mechanicznych. Pojawiły się również wersje hybrydowe, gdzie moc sięgała okolic 400 koni mechanicznych (różniła się o parę koni w zależności od konkretnej wersji).

Dziś pojedyncze egzemplarze znajdziemy na portalu „Otomoto” już za niecałe 60 tysięcy złotych. Co ciekawe, mowa tutaj również o rocznikach np. 2017, czy 2019 oraz o przebiegu poniżej 100 tysięcy kilometrów. Oczywiście pamiętajcie o tym, aby każdy samochód używany odpowiednio sprawdzić, aby później nie mierzyć się z przykrym rozczarowaniem. Warto dokładnie przeanalizować historię konkretnego egzemplarza a przed zakupem najlepiej zabrać go na staję diagnostyczną, aby mieć pewność, że nie kupujemy kota w worku.
Zdjęcia: Volvo Cars