Spis treści:
- Ma zadatki na klasyka
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
Sportowe BMW dla fanów marki
BMW Z4 to według wielu osób jedno z najlepszych i najpiękniejszych aut, jakie niemiecki producent wypuścił na rynek w tym wieku. Oficjalnie mowa tutaj o samochodzie sportowym zaliczanym do klasy kompaktowej. To konstrukcja, która wizualnie wykracza daleko poza ramy. Z4 było tak piękne, ale jednocześnie oryginalne i unikatowe, że do dzisiaj wygląda znakomicie. To nic, że od momentu premiery pierwszej generacji minęły prawie 24 lata. Mamy tutaj do czynienia z bryłą, która nigdy się nie zdezaktualizuje i która ma wszelkie zadatki na to, aby stać się prawdziwym klasykiem.

Jeśli chodzi o wnętrze, z jednej strony widać tutaj, że to auto sportowe klasy premium. Natomiast z drugiej, widać też to, że ten samochód ma już swoje lata. Elektrycznie sterowane szyby i lusterka, klimatyzacja, skórzana kierownica, sportowe fotele, tempomat, podgrzewane siedzenia, czujniki parkowania, reflektory ksenonowe, nawigacja GPS, a nawet system kontroli trakcji i stabilizacji. Dziś wszystko to wydaje się oczywistością, lub wręcz przeżytkiem. Natomiast jak na 2002 rok? Tutaj optyka zmienia się zdecydowanie. I choć BMW Z4 ma swoje lata, wielu kierowców do dzisiaj doceni ten samochód – oczywiście nie tylko przez względy wyposażenia.
Tu drzemie prawdziwe piękno
W BMW Z4 nie chodzi tak o wyposażenie, jak o wygląd, ale przede wszystkim kwestie mechaniczne. Mamy tutaj do czynienia z jednostkami benzynowymi o pojemności od 2 do 3,2 litra. Ich moc to zakres od 150 do aż 343 koni mechanicznych. Choć trzeba dodać, że ta najmocniejsza wersja to odmiana „M”. W przypadku „wersji standardowych” moc jest ograniczona do maksymalnie 265 koni. Do tego oczywiście napęd na tylną oś oraz niesamowity układ jezdny. Z4 prowadzi się jak marzenie – to jest tutaj kwestią najważniejszą i to wpływa na popularność tego auta.

Wprost mówią o tym dane z bazy „Autocentrum”. Średnia ocena Z4 pierwszej generacji wynosi tam dziś 4,3 na 5 – to wynik lepszy od średniej całego segmentu. Natomiast jeszcze bardziej na wyobraźnię działa fakt, że aż 93% kierowców przekonuje, że kupiliby ten samochód ponownie, gdyby znów stanęli przed wyborem. Używane egzemplarze na portalu „Otomoto” znajdziemy dziś już w przedziale cenowym 25-30 tysięcy złotych. I powinniśmy się zastanowić, czy aby nie jest to ostatni moment na to, aby ten samochód kupić „stosunkowo tanio”, jeszcze zanim stanie się prawdziwym klasykiem i ceny zaczną rosnąć.
Zdjęcia: BMW Group