Ta Kia to pod tym względem majstersztyk?
Czy cena zawsze jest decydującym czynnikiem przy wyborze samochodu? Niekoniecznie. Auto może przecież kosztować 5, czy 10 tysięcy złotych, ale… nie do końca będzie nas zadowalało. Nie ten rocznik, nie to wyposażenie, nie takie osiągi. Z drugiej strony sama jakość nie wystarczy, jeśli auto jest zbyt drogie. Dlatego tak ważny, a czasami nawet najważniejszy, jest stosunek ceny do jakości. Chcemy jak najlepszej jakości za jak najmniejsze pieniądze. Moim zdaniem Kia Optima bardzo dobrze wpisuje się w ten obraz.

Czwartą generację modelu Kia Optima produkowano w latach 2015-2020. W najgorszym przypadku mówimy zatem o samochodzie, który ma dziś 10 lat. Większość Polaków powie o takim aucie, że jest „prawie nowe”. Konstrukcja ta jest przede wszystkim bardzo ładna. To stylowy samochód, na którym można dłużej zawiesić oko. Bryła jest nowoczesna, dynamiczna, agresywna… Wizualnie odrobinę przypomina mi nawet inny model Kii, czyli Stingera. I w moim osobistym odczuciu jest to dla Optimy spory komplement.
To dziś świetny wybór
W porównaniu do trzeciej generacji, nowa Optima była większa i miała bogatsze wyposażenie. Tym samym samochód oferował więcej miejsca dla kierowcy i pasażerów. Był wygodniejszy i oferował jeszcze większy komfort podróżowania. Projekt kabiny sprawił, że obsługa samochodu była bardziej intuicyjna. Postawiono tutaj przede wszystkim na ergonomię. Właśnie przestrzeń oraz ergonomia są wymieniane wśród użytkowników „Autocentrum” jako główne zalety Optimy. Średnia ocena jest tam znakomita i wynosi 4,6 na 5.

Do wyboru były tutaj bezawaryjne silniki benzynowe i dieslowskie. Cechowały się zadowalającymi osiągami oraz stosunkowo niewielkim spalaniem. Od samego początku wszyscy podkreślali tutaj kapitalny stosunek ceny do jakości. Nawet nowa Kia Optima czwartej generacji była oferowana w niezwykle przystępnej cenie. Dziś kupimy ją bez większego problemu za mniej, niż 45 tysięcy złotych. Zdarzą się nawet modele poniżej 40 tysięcy. Pamiętajmy, że mówimy tutaj o rocznikach od 2015 do nawet 2018! Nic dziwnego w tym, że Polacy pokochali ten samochód.