Kiedy będzie można kupić poliftową Toyotę Yaris Cross?
Na początku roku nic nie zwiastowało tego, że Toyota Yaris Cross przejdzie znaczącą modernizację w najbliższych miesiącach. Rok modelowy 2026 nie przyniósł żadnej istotnej rewolucji. Najlepiej sprzedający się model japońskiej marki w Europie doczeka się jednak w tym roku totalnie odświeżonego wariantu.

W informacji prasowej polskiego przedstawicielstwa nie podano jednak daty debiutu. To kluczowa informacja, bo popyt na ten model jest ta duży, że odświeżona wersja jest tym bardziej skazana na sukces. Zacząłem więc przeglądać komunikaty importerów z innych państw europejskich. Często jest bowiem tak, że te działania są skoordynowane dla całego kontynentu.
Choć brakuje dokładnej daty uruchomienia zamówień, to brytyjskie przedstawicielstwo Toyoty dało ważną wskazówkę. Z niej dowiadujemy się, że zamówienia nie powinny się zacząć przed końcem tegorocznych wakacji. Toyota UK melduje bowiem, że poliftowy Yaris Cross będzie dostępny do zamówienia w Wielkiej Brytanii jeszcze tej jesieni. Należy zatem przyjąć, że podobnie będzie także w innych europejskich krajach. Bestsellerowy B-SUV jest produkowany we Francji.

Nowy pas przedni
Toyota Yaris Cross po tegorocznym liftingu zyska przede wszystkim nowy pas przedni. W oczy rzuca się zwłaszcza nowa atrapa chłodnicy o strukturze plastra miodu. Ten styl można już znaleźć chociażby w Corolli Cross. Grill będzie teraz w kolorze całego nadwozia, ale to nie jedyna zmiana z przodu. Przeprojektowano także reflektory LED, który już w standardzie oferują zintegrowana światła do jazdy dziennej.
Poszerzeniu ulegnie także gama felg aluminiowych oraz lakierów nadwozia. W środku warto zwrócić uwagę na platynowe wykończenie paneli drzwiowych i ich spójność z listwą na desce rozdzielczej. Yaris Cross będzie też lepiej wyposażony, bo już w wariancie Style otrzymamy fotele z profilowanym podparciem bocznym i efektownym designem. Dotychczas oferowała je wersja Executive. Klienci docenią też zapewne nową tapicerkę z materiału (SakuraTouch) pochodzącego częściowo z recyklingu.

Modernizacji nie ulegnie za to układ napędowy. Oznacza to, że nadal będą to pełne hybrydy, które w wersji z napędem na przód zaoferują 116 lub 130 KM. Wersja z napędem na wszystkie koła będzie mieć tylko opcję 130-konną. Wariant GR Sport nadal będzie oferowany jedynie w opcji przednionapędowej 130 KM. SUV-a nie kupimy z manualną skrzynią biegów.