Islandia to bardzo specyficzny kraj i specyficznym klimacie. Populacja nie jest tam duża, bo wynosi ok. 400 tys. ludzi. Około 6 proc. stanowią Polacy. Niewielki jest także rynek motoryzacyjny. Z danych zebranych od producentów przez analityka Matta Gasniera wynika, że od stycznia do lipca 2026 r. zarejestrowano tam tylko 8 645 nowych samochodów. To o 5,5 proc. mniej niż rok temu o tej porze.

Chiński SUV wygrywa miesiąc, koreański zmierza po koronę
Nienajlepszym miesiącem był sam lipiec (1 149 szt.), który był gorszy od zeszłorocznego o 12,4 proc. Sensacją lipca okazał się BYD Seal U (100 szt.), który miał aż 8,7 proc. udziału w rynku. Chiński SUV pokonał w zeszłym miesiącu takie hity jak Dacia Duster (60 szt.), czy Kia Sportage (55 szt.). Tyle samo rejestracji co koreański SUV miał też Smart #5, a niewiele mniej Toyota Land Cruiser (53 szt.).
Po 7 miesiącach zdecydowanym liderem jest Kia Sportage (786 szt.), która odskoczyła Tesli Model Y. Ta po półroczu miała 619 rejestracji, a w lipcu prawdopodobnie miała ich 0 lub 1). Nie był to też szałowy miesiąc dla Hyundaia Tucsona, ale z 423 rejestracjami spokojnie rezyduje na trzecim miejscu. Najbliżej islandzkiego podium są Mitsubishi Outlander (344 szt.) i Dacia Duster (325 szt.). Z chińskich aut najpopularniejszym jest Xpeng G6 (200 szt.), zamykający Top 10. To pokazuje, że na Islandii ceni się bardziej technologię tych aut niż ceny (bo hitowe modele należą raczej do tych droższych).

Tesla sprzedała jeden samochód i dalej jest na podium
W rankingu marek pewnie prowadzi Kia (1 186 szt.), mająca aż 13,7 proc,. udziału na islandzkim rynku. Kroku stara się dotrzymywać tylko Toyota (962 szt.) z 11,1-procentowym udziałem. Mimo jednej rejestracji w licpu, Tesla (832 szt.) utrzymuje się na najniższym stopniu podium. Na ten moment marzenia o czołowej trójce musi odłożyć Hyundai (623 szt.). Najlepszą piątkę kompletuje Dacia (490 szt.), a szóste jest już BYD (385 szt.). W czołowej dziesiątce są aż 3 chińskie marki, bo jeszcze MG oraz Xpeng.