Spis treści
- Praktycznie nowa Skoda Octavia L&K za cenę gołej Fabii
- To egzemplarz z 2017 roku z przebiegiem 43 806 km
- Pod maską pracuje silnik 1.8 TSI
Taka Skoda to dziś prawdziwy skarb

Znalezienie dobrego samochodu używanego, który już na pierwszy rzut oka spełnia wszystkie punkty dobrej oferty, nie jest dziś łatwe. Ale jeśli wyjdziemy poza utarte schematy, można trafić na takie perełki, jak ta Skoda Octavia. To egzemplarz trzeciej generacji z 2017 roku, a więc jest to jeszcze model przed liftingiem. Jest więc trochę wiekowy, ale ma bardzo niski przebieg i świetne wyposażenie.
Tym bardziej, że nawet najnowsza czwarta generacja jest tylko ewolucją „trójki”. Rynek jest więc przepełniony tymi samochodami, które często są mocno zużyte i i tak kosztują ogromne pieniądze. Ale nie tutaj – dlaczego?
To dość nietypowy egzemplarz. Z jednej strony ma swoje lata, ale też praktycznie przez cały ten czas Skoda nie była używana. Ma tylko 43 806 kilometrów przebiegu. Samochód był ponadto w rękach jednego właściciela, był regularnie serwisowany i ma udokumentowaną historię. To naprawdę bardzo interesujący egzemplarz.

Co czyni go tak atrakcyjnym?
Z jednej strony ta Skoda Octavia jest stara, bo ma już przecież prawie 10 lat. A z drugiej – jest praktycznie jak nowa. To właśnie czyni ją atrakcyjną. Cena odzwierciedla ten pierwszy aspekt. A silnikowi i skrzyni nie przeszkadza upływ czasu. Tym bardziej, że auto było garażowane. Więc uszczelki drzwi, wycieraczki, wnętrze – wszystko jest praktycznie nietknięte.
Ponadto, pod maską tej Octavii pracuje silnik 1.8 TSI z wyposażeniem Laurin & Klement. To więc najlepsza wersja silnika poza RS, wyposażenia, czy skrzyni biegów. Mimo iż spełnia wszystkie aspekty, by z dzisiejszej perspektywy być samochodem marzeń, to kosztuje bardzo akceptowalne 19 970 euro – 85 tysięcy złotych.
