Wielu dealerów oferując auta dostępne od ręki, zazwyczaj próbuje pozbyć się egzemplarzy z poprzedniego rocznika produkcji. Jakież było moje zaskoczenie, gdy przeglądając dostępne zasoby polskich salonów Mitsubishi natrafiłem na model wyprodukowany 3 lata temu. Nie, nie chodzi o żadną demówkę, bo według deklaracji w ofercie auto ma na liczniku 1 (słownie jeden) kilometr.

W tej cenie Mitsubishi Space Star to niezła okazja
Chodzi o model Mitsubishi Spacer Star z białostockiego salonu japońskiej marki. Dealer z Podlasia jest już wyraźnie zdecydowany, aby to auto sprzedać (a nie sprzedawać). Obniżył bowiem cenę do 65 900 zł i to za wariant z naprawdę ciekawym wyposażeniem. Japończyk ma w tej cenie 7-calowy ekran multimedialny, moduł Bluetooth i bezprzewodowy interfejs Android Auto/Apple Car Play.
Do tego takie bajery jak czujnik deszczu czy czujnik zmierzchu, czyli coś, czego nie spotyka się w tej półce cenowej. Do tego wszystkie szyby są w elektryce, a na pokładzie jest też klimatyzacja manualna. Kierowca może wyregulować sobie fotel także w pionie, podobnie jak wysokość pasów bezpieczeństwa i kierownicy. Do tego kluczowe systemy wspomagające, czyli stabilizacja toru jazdy (ASC) i kontrola trakcji (TCL).

Może i mało mocy, ale bezawaryjny i oszczędny
Pod maską „drzemie” silnik benzynowy 1.2 o mocy 71 KM. Parametry z pozoru nie imponują, ale dzięki lekkiej konstrukcji auto potrafi spalać niecałe 5 litrów benzyny na 100 km. W trasie da się zejść do około 4,3 l/100 km. Poszukując samochodu do zwykłego przemieszczania się, zazwyczaj zbiera pozytywne opinie. Miło zaskakuje zwłaszcza układ jezdny i bezawaryjność. Narzekać można jedynie na wycieszenie, ale tylko jeśli próbujemy gnać autostradą i jesteśmy na to wrażliwi.