Spis treści
- VW Passat B5 1.9 TDI z praktycznie zerowym przebiegiem na sprzedaż
- Samochód z 2005 roku miał tylko jednego właściciela
- Przez 21 lat przejechał zaledwie 35 000 km i wygląda jak nowy
Idealny egzemplarz VW Passata B5 nie istn…

Istnieje – i właśnie pojawił się na sprzedaż. Ale musimy przyznać, że znalezienie podobnego egzemplarza dziś graniczy praktycznie z cudem. W swoich czasach był to prawdziwy wół roboczy, samochód za grosze, choć naturalnie miał wielkie grono wielbicieli. Teraz, po dwóch dekadach od jego premiery, można docenić jego ekskluzywność jeszcze bardziej.
W przyszłym miesiącu minie 30 lat od rozpoczęcia produkcji VW Passata B5. To samochód o reputacji niezwykle wytrzymałego, wysokiej jakości, którym można przejechać setki tysięcy kilometrów. I to w dodatku bez większych komplikacji. Wciąż istnieje spore grono osób, które nie potrafią się z nim rozstać.
Jednakże, VW nie produkuje go już od 21 lat i nawet wersje B5.5 po lifcie są bardzo rzadko spotykane w dobrym stanie na sprzedaż. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę typowe użytkowanie Passatów.

Ten mógłby stanąć w muzeum
Prywatny sprzedawca z Polski oferuje Passata B5.5, który nie tylko wygląda, ale praktycznie jest jak nowy. Choć cała historia oczywiście brzmi podejrzanie, wystarczy spojrzeć na zdjęcia, aby ją uwiarygodnić. Emerytowany właściciel kupił go w 2005 roku i od tej pory bardzo starannie go serwisował i garażował. Przez całe 21 lat przejechał nim zaledwie 35 000 kilometrów.
Lakier, światła, wnętrze, silnik – to wszystko wygląda tak, jakby opuściło fabrykę 3 miesiące temu. To niemal Święty Graal dla fanów Passata B5. A ponieważ popularność tego modelu kojarzy się głównie z silnikiem 1.9 TDI, mamy tę jednostkę oczywiście pod maską. W dodatku jest to wersja 130-konna z pakietem Distinction.
Samochód, który był regularnie eksploatowany i serwisowany, ale pokonywał niewielkie dystanse, posłuży jeszcze przez wiele, wiele lat. Cena wynosi jednak dość spore 70 000 złotych. Jak za prawie 30-letniego Passata – to dużo. Ale za takiego? W takim stanie? Zakup takiego auta może mieć większy sens niż się wydaje.
