Spis treści:
- Kompletna zmiana podejścia
- Zachował DNA, otworzył się na nowy rynek
- Aktualne ceny
Jeep do zadań specjalnych
Pierwsze wcielenie modelu Jeep Wrangler produkowano w latach 1986-1995. Razem z drugą generacją, mieliśmy tutaj do czynienia z klasycznymi terenówkami. Dosyć mocne silniki, napęd na cztery koła – samochód był dosyć surowy i skupiał się przede wszystkim na tym, do czego był stworzony – na możliwościach w terenie. Natomiast już przy okazji trzeciej generacji sytuacja diametralnie się zmieniła. Wrangler wykonał bardzo mocny skręt – wręcz w kierunku SUV-a.

Owszem – wizualnie nadal model ten miał wiele wspólnego z poprzednimi wcieleniami. Jeep nie chciał całkowicie odcinać się od przeszłości, a udoskonalić produkt. Wrangler trzeciej generacji nawiązywał wyglądem do rasowej terenówki, do dwóch pierwszych wersji. Nadal był też świetny w terenie – miał oczywiście napęd na cztery koła i masę systemów, które miały pracować w trudnych warunkach. Natomiast zawieszenie było jednocześnie bardziej przystosowane na drogi a kierowcę wspomagało coraz więcej elektroniki.
Skręt w kierunku SUV-a
W trzeciej generacji pojawiła się automatyczna klimatyzacja, rozbudowany infotainment, sporo elektroniki i systemów. Wnętrze było zdecydowanie ładniejsze i wygodniejsze. Bez problemu z nowego Wranglera można było korzystać na co dzień, na zwykłych drogach. Generalnie samochód był większy, bardziej przestronny i miał większy bagażnik. Jeep Wrangler przestał być surową terenówką, a stał się opcją nawet w kontekście auta rodzinnego. Zmiana segmentu na zdecydowanie wyższy sprawiła, że Wrangler zyskał nowe, bardziej komfortowe oblicze, przy jednoczesnym zachowaniu dawnych zalet.

Oczywiście rzecz w tym, że ta trzecia generacja Wranglera kosztuje dziś znacznie więcej, niż dwie poprzednie. Ceny startują tu na portalu „Otomoto” w okolicach 50 tysięcy złotych. Wydaje się to sporym wydatkiem jak za samochód np. z 2008 roku. Z drugiej strony, wypadałoby spojrzeć na ten temat nieco szerzej. Wziąć pod uwagę silniki, wyposażenie, standard, możliwości terenowe, oraz dodać do tego to, o czym wspominałem na samym początku – konkretną renomę i prestiż marki. Wtedy ta cena nie jest już zaskoczeniem.
Zdjęcia: Jeep / Stellantis