Spis treści:
- Jego popularność nadal jest spora
- Oceny nie świadczą najlepiej – dlaczego?
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
SUV o mieszanych opiniach i ocenach
Pierwszy Jeep Compass trafił na rynek w 2006 roku. Choć był produkowany przez 10 lat, dziś jest już konstrukcją nieco zapomnianą. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku generacji drugiej, która na rynku pojawiła się w roku 2016. To SUV, którego na drogach widuje się całkiem sporo. Cieszy się on dużym zainteresowaniem a na portalu „Otomoto” do kupienia jest w tym momencie przeszło 400 używanych egzemplarzy. To pokazuje, że ten Jeep naprawdę cieszy się sporą popularnością. Z drugiej strony – absolutnie nie wskazywałyby na to jego opinie i oceny.

Rzućmy okiem na bazę „Autocentrum”. Tutaj Jeep Compass drugiej generacji ma średnią ocenę na poziomie 3,9 na 5. To wynik znacznie poniżej średniej całego segmentu SUV-ów. W dodatku współczynnik kierowców, którzy chętnie kupiliby go ponownie, wynosi zaledwie 63%. Segment ma średnią ocenę rzędu 4,4 natomiast ten współczynnik ponownego zakupu najczęściej wynosi ponad 80%, w przypadku najlepszych modeli nawet powyżej 90%. Wśród głównych wad kierowcy wymieniają silniki, wysokie koszty utrzymania oraz stosunek ceny do jakości. Jakim więc cudem Compass tak dobrze się sprzedawał i nadal budzi takie zainteresowanie na rynku wtórnym?
Czy aby na pewno jest tak źle?
Benzynowe silniki mają pojemność od 1,3 do 1,5 litra i moc od 130 do 170 koni mechanicznych. Diesle natomiast to 1.6 i 2.0 o mocy od 120 do 170 koni. Wszystko zależy od tego, na którą wersję trafimy. Dla przykładu 2-litrowe diesle cieszą się całkiem niezłymi opiniami. Warto też dodać to, że amerykański SUV jest dostępny również z napędem na cztery koła. Jest świetnie wyposażony, uwzględniając tutaj nowoczesne systemy łączności, czy też kwestie związane z multimediami. Compass jest też samochodem maksymalnie bezpiecznym, który uzyskał w testach Euro NCAP ocenę 5 gwiazdek.

Jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości, to każdy powinien potraktować tę kwestię indywidualnie. Duży wybór na „Otomoto” rozpoczyna się dziś poniżej bariery 50 tysięcy złotych. Natomiast zwróćmy uwagę na to, o jakich rocznikach tutaj mówimy. To 2018, 2019 a nawet 2020 – a więc samochody nadal stosunkowo świeże i nowoczesne. Świetnie wyposażone, z wieloma systemami, do których przyzwyczaiły nowsze konstrukcje. Czy Jeep zasługuje zatem na taką, nienajlepszą ocenę? Jest to kwestia sporna, natomiast jego popularność mówi jednak coś innego.
Zdjęcia: Jeep / Stellantis