Spis treści:
- Tor Poznań – zamknięty i po chwili otwarty
- Sejm zajął się problemem
- Szansa na realne zmiany
Sejm zajął się motorsportem. W końcu
W połowie kwietnia tą sprawą żyła cała Polska. Nie tylko pasjonaci motoryzacji, czy środowisko motorsportowe, ale wszyscy. Cały kraj usłyszał o problemach Toru Poznań – o tym, że został zamknięty i grozi mu całkowita likwidacja. Decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska najpierw obiekt zamknięto… a po tym, jak pojawiła się potężna presja społeczna, otwarto go ponownie. Rzecz w tym, że potrzebne są konkretne przepisy, które chroniłyby takie miejsca. Podobne sytuacje w przeszłości się zdarzały i bez odpowiednich przepisów będą zdarzały się nadal. Nadzieję na zmiany daje to, że sprawą zajął się Sejm.

– Ponad podziałami w obronie polskiego motorsportu! Właśnie trwa posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, podczas którego zajmujemy się dwoma projektami ustaw mającymi na celu ochronę polskiego motorsportu i zapewnienie dalszego funkcjonowania Tor Poznań – jedynego pełnowymiarowego toru z międzynarodową homologacją FIA w Polsce. Mało brakowało, a zostałby zamknięty z powodu… hałasu – napisał 15 lipca na swoim profilu na Facebooku Ryszard Wilk, jeden z polityków, którzy najgłośniej i najcelniej wypowiadają się na temat kuriozalnej sytuacji. Jednocześnie osoba, której wyraźnie zależy na tym, aby polski motorsport mógł funkcjonować i się rozwijać.
Na torze jest za głośno?
Podobny problem w przeszłości dotyczył wielu obiektów. Dany obiekt powstaje w miejscu na odludziu, gdzie hałas nikomu nie przeszkadza. Następnie wraz z urbanizacją kolejnych terenów powstają kolejne zabudowania i kolejne. Ich linia coraz bardziej zbliża się do takich torów. Działki, czy też gotowe mieszkania w takich miejscach bywają często wyraźnie tańsze. Oczywiście efekt zazwyczaj jest podobny. Nowi mieszkańcy – choć doskonale wiedzą, na co się decydują – nagle zgłaszają swój sprzeciw. Jest dla nich zbyt głośno, powstają protesty, a koniec końców obiekty są zamykane. W bardzo dużym skrócie to jest przyczyna, przez którą upadło mnóstwo torów wyścigowych w naszym kraju. O mały włos kwestia hałasu doprowadziłaby do upadku tego najważniejszego – Toru Poznań.

– To nie tor wybudowano obok mieszkańców – to mieszkańcy wprowadzili się w sąsiedztwo istniejącego już toru. Obecnie procedowane są dwa projekty ustaw, które mają uporządkować przepisy i zabezpieczyć funkcjonowanie takich obiektów. Choć różnią się szczegółami, wszystko wskazuje na to, że jeden z nich zostanie przyjęty ponad politycznymi podziałami. I bardzo dobrze – nie wszystko musi być przedmiotem partyjnej wojny – napisał Ryszard Wilk. – Nie da się rozwijać motorsportu, szkolić kierowców, organizować zawodów, podnosić poziomu bezpieczeństwa na drogach i promować polskich zawodników, jeśli jedyną odpowiedzią państwa są administracyjne absurdy – zaznaczył polityk. Czy to oznaka, że nadchodzi lepsze? Polski Sejm zajął się motorsportem. Oby te prace przyniosły realny efekt, oby pociągnęły za sobą realne zmiany.
Zdjęcie główne: Gold & Goose / Red Bull Content Pool