Spis treści:
- Nowość na rynku
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualna cena
Opel Mokka – co o nim wiemy?
Produkcja modelu Opel Mokka wystartowała w 2012 roku. Mowa tutaj zatem o czasach, w których SUV-y wkraczały w swoją złotą erę a ich pochodna, czyli crossovery, błyskawicznie zaczynały zyskiwać popularność. Niemiecki producent przedstawił samochód, który na pierwszy rzut oka prezentował się bardzo nowocześnie i oryginalnie. Sprawiał wrażenie dużego, wysokiego i przestronnego. Zresztą to słowo „wysoko” odnosi się też do pozycji za kierownicą – kierowcy niezwykle ją cenili i zwracali uwagę na to, jak dobrą mają widoczność.

Jeśli chodzi o komfort, pojawiły się tutaj m.in. podgrzewane fotele i kierownica. Nie zabrakło systemu multimedialnego z bluetooth i USB, kamer i czujników parkowania, a opcjonalnie również nawigacji. Pojawiły się nowe systemy związane z bezpieczeństwem, jak chociażby rozpoznawanie znaków, ostrzeganie przed kolizją, czy asystent pasa ruchu. W swoim segmencie Opel Mokka mógł pochwalić się naprawdę niezłym wyposażeniem, choć oczywiście konkrety zależały od wersji.
Jakie miała silniki?
Mokka pierwszej generacji miała do wyboru kilka różnych silników – benzynowych, diesli, ale była również jednostka z fabryczną instalacją gazową. Ich pojemności to różne warianty, od 1,4 do 1,7 litra, natomiast moc to zakres od 110 do 152 koni mechanicznych. Umówmy się – mowa tutaj o jednostkach niezbyt mocnych, skupiających się bardziej na oszczędnościach, niż osiągach. Co ciekawe, w gamie pojawił się również napęd na cztery koła. Zawieszenie było tu raczej miękkie i miało przede wszystkim zapewnić komfort podróżowania. Ot – Opel Mokka to niewielki, kompaktowy crossover, który szczególnie dobrze radził sobie w mieście oraz na terenach podmiejskich.

Na „Otomoto” wybór startuje dziś poniżej bariery 20 tysięcy złotych. Co bardzo ciekawe, wśród tych najtańszych egzemplarzy znajdziemy również takie z napędem na cztery koła. Mokka jawi się jako atrakcyjny finansowo wybór. Niecałe 20 tysięcy złotych za crossovera, który może spełnić rolę auta rodzinnego? I to z dobrych roczników, jak 2012, czy 2013? To z całą pewnością brzmi zachęcająco – szczególnie, jeśli szukacie właśnie takiego auta i jednocześnie nie chcecie przepłacać.
Zdjęcia: Opel / Stellantis