Spis treści:
- Klasa premium
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Aktualne ceny
Prestiżowy SUV w świetnej cenie
Mercedes GLC zadebiutował na rynku w 2015 roku. Zatem umówmy się – nawet dzisiaj mówimy tutaj o w miarę nowoczesnej konstrukcji. W najgorszym przypadku samochód ma 11 lat, co dla większości kierowców jest jak najbardziej do zaakceptowania. Szczególnie, że mówimy przecież o Mercedesie – producencie premium, słynącym m.in. z zaawansowania technologicznego. To, co już wtedy pojawiało się w GLC, w wielu innych modelach z niższej półki debiutowało znacznie później. Mamy tutaj do czynienia z SUV-em, który nadal kapitalnie się prezentuje i absolutnie nie widać po nim upływu czasu. A samo to jest już całkiem niezłym początkiem.

Pierwsza generacja ma na portalu „Autocentrum” średnią ocenę na poziomie 4,4 na 5. Wśród jej głównych zalet wymienia się tam m.in. bezawaryjność, czy też kapitalne skrzynie biegów – przede wszystkim 9-biegowy automat. W kwestii napędu – do wyboru był taki na tylną oś, lub wszystkie cztery koła. Silniki były benzynowe oraz dieslowskie, o pojemności od 2 do 4 litrów i mocy od 163 do 510 koni mechanicznych. Zakres wyboru jest tutaj zatem przeogromny – kierowca mógł samodzielnie zdecydować, czy bardziej zależy mu na sportowych osiągach, czy jednak na spokojnej jeździe i niższym spalaniu.
Czym jeszcze zachęca?
Mówi się, że Mercedes GLC był w swojej klasie i w swoim czasie jednym z najbardziej zaawansowanych SUV-ów na rynku. Pojawił się tutaj m.in. nowoczesny system multimedialny razem z ekranem. Nie zabrakło też masy najróżniejszych systemów bezpieczeństwa oraz wspomagających kierowcę. Mowa tutaj m.in. o asystencie hamowania, pasa ruchu, martwego pola, czy parkowania. W tej ostatniej kwestii nie mogło zabraknąć również kamer. Jeszcze inną kwestią jest komfort, czy wykorzystane materiały – ale to przecież Mercedes – klasa premium.

Technologicznie Mercedes GLC był samochodem bardzo zaawansowanym. Dodajmy do tego wyposażenie, wygląd, czy kwestie mechaniczne i mamy tutaj do czynienia z naprawdę solidnym graczem na rynku. Zdecydowanie bliższym segmentowi premium, klasie wyższej, aniżeli segmentowi D. Tymczasem, najtańsze, sprawne egzemplarze, znajdziemy dziś na portalu „Otomoto” już w przedziale cenowym 40-50 tysięcy złotych. Cena wydaje się wręcz szokująco niska.
Zdjęcia: Mercedes-Benz Group AG