Spis treści:
- Ceny są nieakceptowalne
- Spadki w rafineriach
- Nadzieja na tańsze paliwo
Diesel może być wyraźnie tańszy?
5 sierpnia na stacjach paliw w Polsce diesel kosztował średnio 8,22 zł zaś benzyna 7,55 zł za litr. Mówimy tutaj o poziomach, które dla przeciętnego Polaka są absolutnie nieakceptowalne. Wszyscy zgodnie podkreślają, że paliwo jest koszmarnie drogie i coś w tym zakresie po prostu musi się zmienić. I być może do takiej zmiany doszło w minionym tygodniu. A przynajmniej… do zalążka pewnych zmian. Wystarczy spojrzeć na to, jak prezentują się wykresy cen w polskich rafineriach.

Według portalu „e-petrol”, 1 sierpnia diesel w polskich rafineriach kosztował średnio 6695 zł za metr sześcienny. Natomiast już 6 sierpnia sytuacja była zgoła odmienna – tenże metr sześcienny oleju napędowego kosztował już średnio 6198 zł. Różnica na metrze sześciennym wynosząca 497 zł oznacza jednocześnie różnicę prawie 50 groszy na 1 litrze. A pamiętajmy, że cena samego paliwa to nie wszystko – razem z malejącą ceną paliwa zmalałyby również różnego rodzaju podatki i opłaty.
Ile może kosztować wkrótce olej napędowy?
Gdyby zmiany zostały wprowadzone natychmiast, diesel przy takim spadku cen w rafineriach mógłby potanieć na stacjach o 50, nawet 60 groszy. Do takiej sytuacji oczywiście nie dojdzie, natomiast należy jednak spodziewać się pewnych spadków. Wyraźnie taniejące paliwo w rafineriach musi przełożyć się na wyraźnie taniejące paliwo na stacjach paliw. Widać to również w prognozie cen „e-petrol” – eksperci na dni 10-16 sierpnia zakładali ceny pomiędzy 7,99 a 8,19 zł. Możemy zatem obserwować trend spadkowy – i to jest najważniejsze.

Jeśli chodzi o benzynę, według „e-petrol” 1 sierpnia kosztowała ona w polskich rafineriach średnio 5737 zł za metr sześcienny. 6 sierpnia była to natomiast już cena na poziomie 5299 zł. Mamy tutaj zatem różnicę rzędu 438 zł na metrze sześciennym, czyli około 44 groszy na 1 litrze paliwa. To nie są małe i nic nie znaczące różnice – to już spadek, który kierowcy mogliby wyraźnie odczuć. Przy 50-60 groszach różnicy na 1 litrze paliwa, przy 50 litrach oznacza to już wydatek mniejszy o 25-30 zł. Miejmy nadzieję, że ceny polecą w dół – zarówno te na stacjach, jak i w rafineriach.
Zdjęcie główne: vwalakte / magnific.com