Spis treści:
- Atrakcyjna opcja na rynku wtórnym
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
Hitowy Opel nadal cieszy się popularnością
W 2012 roku Opel zaprezentował swój nowy model. Jego charakter doskonale oddaje to, że zaliczany był to segmentu A, czyli klasy aut najmniejszych. Mowa oczywiście o modelu Adam, który wbrew wszystkiemu osiągnął na rynku naprawdę duży sukces. Jego ogromną zaletą był chociażby unikatowy wygląd. Adam natychmiast stał się bardzo popularny, wzbudził sympatię, wyróżniał się na drogach i to bardzo mu pomogło. Ba – ta konstrukcja do dzisiaj może się podobać. Oryginalny design sprawił, że Adam się nie zestarzał i nadal jest niezłą opcją na rynku wtórnym.

Opel oferował wyposażenie, które jak na niewielkie auto miejskie było całkiem bogate. W kabinie można było liczyć na przyjemne materiały wykończeniowe oraz wygodne fotele. Na plus działała tu również spora możliwość konfiguracji i personalizacji. Pojawiła się klimatyzacja, całkiem rozbudowane multimedia i różne udogodnienia dla kierowcy. Nie zabrakło również podstawowych systemów bezpieczeństwa. Koniec końców można dojść do wniosku, że Adam jak na swój segment i charakter oferował zaskakująco sporo.
Typowo miejski, czyli słaby?
No tak – pamiętajmy o tym, że to mały, miejski samochód. A takie konstrukcje raczej nie cechują się sportowym charakterem. Mieliśmy tutaj jednostki o pojemności od 1 do 1,4 litra i mocy od 69 do 150 koni mechanicznych. O ile te najsłabsze warianty są nastawione na spokojną i oszczędną jazdę miejską, tak ten najmocniejszy… budził już całkiem spore emocje. 150 koni w tak małym i lekkim samochodzie to już niezły wynik. I tutaj znów – wszystko zależało od tego, na jaką wersję kierowca chciał się zdecydować i co bardziej sobie cenił. Oszczędną, spokojną jazdę, czy też większe emocje?

Opel Adam nadal całkiem nieźle radzi sobie na rynku wtórnym. Szczególnie, że jest to nadal samochód stosunkowo młody i nowoczesny, ale zdążył już wyraźnie potanieć. Dziś na portalu „Otomoto” bez żadnego trudu znajdziemy go już w cenie 15 tysięcy złotych. Aczkolwiek trzeba oczywiście podkreślić, że te niższe ceny dotyczą sztuk ze słabszymi silnikami. Adam ze 150-konnym silnikiem nie jest zbyt chętnie sprzedawany przez właścicieli – nie ma ich na rynku wtórnym zbyt wielu. A jeśli już są – mówimy tutaj nie o okolicach 15, a bardziej 35 tysięcy złotych.
Zdjęcia: Opel