W rozmowie z włoskim Corriere Della Sera prezydent Automobile Club d’Italia, Angelo Sticchi Damiani, wyjaśniał: – Przedłużenie umowy to jeszcze daleka droga. Jesteśmy jednak przekonani, że dla dobra wszystkich uda nam się znaleźć wspólny język. Monza chce wciąż gościć Formułę 1, więc dla niej jest to istotne, aby w kalendarzu pojawił się ten tor. Chcemy kontynuować współpracę, ale tylko na ekonomicznie zasadnych podstawach. Nie możemy narażać budżetu ACI. Bez wsparcia (lombardyjskiego rządu), nawet dziś nie udałoby się nam organizować wyścigu F1.
Monza jest jednym z pięciu torów z tegorocznego kalendarza, któremu kontrakt na organizowanie F1 kończy się z końcem 2019 roku. Hiszpania (Barcelona), Wielka Brytania (Silverstone), Niemcy (Hockenheim), Meksyk (Hermanos Rodriguez) są kolejnymi wyścigami bez umowy na 2020 rok.
