Chińska dźwignia rynku
Do niedawna Mołdawia posiadała jeden z najskromniejszych rynków motoryzacyjnych w Europie. Jednak wpuszczenie tam chińskich marek, bez unijnych obostrzeń i wymogów, okazało się trampoliną do wzrostu. Z danych CE Auto wynika, że mołdawski rynek urósł o jedną czwartą (+25,3 proc.). Od stycznia do maja 2026 r. zarejestrowano bowiem 4 768 nowych samochodów. Co nietypowe dla tego kraju, w samym maju udało się przekroczyć próg tysiąca rejestracji (1 070 szt.). To wynik o 11,3 proc. lepszy od tego, uzyskanego w tym samym miesiącu rok temu.

Największym hitem ubiegłego miesiąca było Geely EX5, które u nas oferowane jest pod nazwą Geely E5. Chiński SUV osiągnął prawie 100 rejestracji (96 szt.) w miesiąc i awansował na pozycję lidera. Dokładnie współlidera, bo tyle samo rejestracji po 5 miesiącach (262 szt.) ma też Toyota RAV4. Japoński SUV broni tam tytułu bestsellera i mimo wzrostu sprzedaży o 53,2 proc. może mieć kłopoty z utrzymaniem się na szczycie. Chińska alternatywa od Geely wygrała 3 z 4 ostatnich miesięcy w Mołdawii.
Trzy SUV-y z Chin w mołdawskim Top 10
Toyota może się jednak pochwalić aż dwoma modelami na podium. Trzecią lokatę zajmuje obecnie Toyota Corolla Cross, która prawie dobiła tam do pułapu 200 rejestracji (195 szt.). W czołowej trójce już nie mieści się druga na koniec zeszłego roku Kia Sportage (170 szt.). Chiński BAIC X7 (133 szt.) już wygrywa rywalizację o Top 5 ze Skodą Kodiaq (131 szt.). Co ciekawe, duet SUV-ów Suzuki – SX4 S-Cross (119 szt.) oraz Vitara (116 szt.) – sprzedają się w tym roku lepiej od Hyundaia Tucsona (111 szt.). Czołową dziesiątkę zamyka tam Geely Coolray (106 szt.).