Sprowadzanie samochodów z zagranicy nadal interesuje Polaków, choć to już nie to samo, co kiedyś. Jak wynika z raportu Samaru, w pierwszym półroczu import aut osobowych osiągnął pułap 403 327 szt., czyli o 7,6 proc. mniejszy niż w po 6 miesiącach 2025 r. Jednak sam czerwiec był na delikatnym plusie (+0,1 proc.) za sprawą niecałych 70 tys. (69 165 szt.) przerejestrowań. Średni wiek sprowadzanego pojazdu wyniósł 12,28 roku, a głównym źródłem (52,2 proc.) były Niemcy. Na podium były też Francja i USA.
Golf znowu przed Astrą
W pierwszym półroczu najwięcej sprowadzaliśmy Volkswagenów Golfów (9 877 szt.). Ceny fajnie wyposażonej VII generacji osiągają już przystępne poziomy w okolicach 25 tys. zł. To czyni go faworytem klientów, choć popularnością nadal cieszy się też Opel Astra (9 704 szt.). Podium od lat jest niezmienne, bo kompletuje je Audi A4 (7 656 szt.). Jednak jego import nieco spadł, a zaraz może przegonić go BMW Serii 3 (7 531 szt.).

Jeśli Polacy importują samochody bez niemieckiego znaczka, to najczęściej są to Fordy. Przede wszystkim Focus (6 640 szt.), ale i Kuga (6 542 szt.), która stała się najpopularniejszym SUV-em. W tym względzie przebiła nawet wieloletniego lidera tego segmentu w imporcie, czyli Nissana Qashqaia (6 444 szt.). W najlepszej dziesiątce półrocza uplasowały się też Audi A3 (5 850 szt.), Ford Fiesta (5 820 szt.) i Opel Mokka (5 528 szt.).
Ford główną alternatywą dla Volkswagenów
Sumując rejestracje wszystkim importowanych modeli, to Polacy najczęściej decydują się na ściąganie Volkswagenów (37 463 szt.). Główną alternatywą jest Ford (36 534 szt.), który przebił nawet Opla (34 872 szt.). Potem są niemieckie marki premium, kolejno: Adui (28 894 szt.), BMW (25 033 szt.) i Mercedes (22 076 szt.). Hyundaie (20 277 szt.) prześcignęły Peugeoty (19 779 szt.) i Renaulty (17 379 szt.). W czołowe dziesiątce jest też już druga z koreańskich marek, Kia (15 186 szt.).