Spis treści:
- Czynność prosta – w teorii
- To najczęstsze błędy
- Detale, ale też mają znaczenie
Tankowanie samochodu – można zrobić to źle
Tankowanie samochodu nigdy nie należy do przyjemnych czynności. Wszak wiąże się to z wydatkiem – a w ostatnich czasach dosyć sporym wydatkiem. Na samą myśl o tym, że trzeba odwiedzić stację paliw, niektórzy już mogą poczuć lekkie podenerwowanie. Natomiast jeśli chodzi o czynność samą w sobie – nie wymaga ona niemalże żadnych umiejętności. Tankowanie samochodu jest czynnością banalnie prostą i dla większości osób oczywistą. Natomiast należy przy tym zachować ostrożność i koncentrację – ewentualne błędy mogą być kosztowne.

Pierwszym i najbardziej oczywistym błędem jest… tankowanie do banku niewłaściwego paliwa. Czasami wynika to z rozkojarzenia, czasami z niewiedzy. Szczególnie, kiedy nie korzystamy z własnego samochodu, lub kiedy nie orientujemy się w temacie. Początkujący kierowcy mogą przecież mieć z tym problemy. Podobnym problemem jest tankowanie paliwa nieodpowiedniej jakości. Choć sam jego rodzaj może się zgadzać, z jakością może być różnie. Pamiętajmy o tym, że nie zawsze najtańsze paliwo będzie najlepsze. Jeśli jest nieodpowiedniej jakości, może pogorszyć pracę silnika oraz zwiększyć spalanie. To coś, na co wielu kierowców nie zwraca uwagi, a co może mieć duże znaczenie.
Jakie są pozostałe błędy?
Ktoś, kto tankuje zbiornik „do pełna”, kończy ten proces po pierwszym odbiciu pistoletu. Rzecz w tym, że istnieje fizyczna możliwość, aby tego paliwa dolać jeszcze więcej, „pod korek”. Natomiast nie powinno się tego robić – tak samo jak nie powinno się przeginać w drugą stronę, czyli jeździć na „pustym baku”. W pierwszej sytuacji może dojść do problemów z układem odpowietrzania, natomiast w drugim zwiększa to ryzyko zasysania zanieczyszczeń z dna zbiornika oraz przeciąża pompę paliwa. Najbezpieczniej jest tankować przy ok. 1/4 poziomu zbiornika. Jazda „na rezerwie” powinna być ostatecznością – sytuacją awaryjną, a nie normą.

To podstawowe zasady dobrego tankowania samochodu. Jak widzimy – czynność, która wydaje się oczywista i banalnie prosta, jest obwarowana pewnymi zasadami. Nie chodzi tutaj tak o wiedzę, jak o świadomość oraz zachowanie koncentracji. Naturalnie, warto też zwrócić na kilka innych aspektów. Starajmy się obchodzić z pistoletem odpowiednio i ostrożnie, aby nie rozlewać paliwa. Upewnijmy się też, czy ilość zatankowanego paliwa zgadza się z paragonem – wszak może dojść tu nie tylko do błędu kasjera, ale i my w roztargnieniu możemy zapłacić za kogoś innego – nie swój paragon.
Zdjęcie główne: freepik.com