Jednak trzeba mieć świadomość, że to właśnie francuski rynek jest kluczowy dla francuskich samochodów. Producenci z tego kraju mają to szczęście, że Francja jest jednym z największych rynków motoryzacyjnych w Europie. Z danych PFA wynika, że od stycznia do lipca 2026 r. kupiono tam już prawie 1,2 mln (1 192 765 szt.) nowych samochodów. Względem analogicznego okresu ubiegłego roku to wzrost o 1,43 proc. Sprzedaż samych aut osobowych już prawie dobiła tam do miliona (983 974 szt.).
Pewne prowadzenie Peugeota 208
W tym roku we Francji nie ma mocnych na Peugeota 208 (44 414 szt.). Mały lew ma 4,5 proc. udziału w rynku aut osobowych, dystansując Dacię Sandero (37 978 szt.). O najniższy stopień podium pojedynkują się Peugeot 2008 (30 732 szt.) oraz nowe Renault Clio szóstej generacji (30 497 szt.). Najpopularniejszymi elektrykami są Tesla Model Y (25 036 szt.) oraz Renault 5 (24 456 szt.). Te modele już sprzedają się lepiej od Citroena C3 (22 719 szt.) czy Peugeota 3008 (21 089 szt.).

W czołówce nadal jest nieprodukowane już Renault Clio piątej generacji (20 375 szt.) i gdyby połączyć jego wyniki z najnowszą odsłoną, to właśnie Clio byłoby numerem jeden. Czołową dziesiątkę uzupełnia Renault Captur (18 995 szt.). Jednak konkurencja o Top 10 jest zacięta, bo zbliżone rezultaty mają Dacia Duster (18 094 szt.) i Toyota Yaris Cross (18 062 szt.). Dobrze sprzedaje się też „zwykła” Toyota Yaris (17 572 szt.), którą Francuzi wolą od Peugeota 308 (16 865 szt.). Natomiast w salonach Renault, Symbioz (16 532 szt.) sprzedaje się minimalnie lepiej od Scenica.
Strefa wolna od chińskich samochodów
Dealerzy Citroena częstosprzedają też powiększone warianty Aircross na bazie C3 (13 967 szt.) i C5 (12 882 szt.). Top 20 rynku kompletują Volkswagen Polo (12 197 szt.) i Peugeot 5008 (12 197 szt.). Co ciekawe, w pierwszej czterdziestce nie ma żadnego chińskiego samochodu. Dopiero na 42. lokacie znajdziemy MG ZS (6 305 szt.), a potem dopiero na 53. BYD Atto 2 (5 441 szt.).