Spis treści:
- Rodzinny SUV z Czech
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualna cena
SUV doskonały?
Skoda Kodiaq to SUV, który swój debiut miał w drugiej połowie 2016 roku. Mowa dziś zatem o konstrukcji w najgorszym przypadku 10-letniej. I dla zdecydowanej większości kierowców będzie to stan jak najbardziej do zaakceptowania. To samochód klasy średniej, aczkolwiek zaliczany do segmentu D. Przemawia za nim tyle interesujących kwestii, że trudno nie zwrócić na niego uwagi szukając dla siebie nowego samochodu. Stosunek ceny do jakości jest tutaj czymś, co bardzo wyraźnie zachęca do zakupu.

Kodiaq oferuje przestronne i funkcjonalne wyposażenie, typowe dla segmentu rodzinnych SUV-ów. We wnętrzu znajdziemy solidne materiały wykończeniowe, a w niektórych opcjach nie brakuje też materiałów premium. Dostępny jest system multimedialny z dużym ekranem dotykowym, nawigacją i integracją ze smartfonami. Natomiast biorąc pod uwagę rocznik Kodiaqa, nie może to absolutnie dziwić. Znajdziemy tutaj większość nowoczesnych systemów, które w tym czasie stawały się normą. Razem z wieloma systemami bezpieczeństwa i asystentami jazdy. To wszechstronny, dobrze wyposażony i komfortowy samochód rodzinny.
Klasyka gatunku
Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, mamy tutaj obraz typowy dla rodziny Volkswagena. Benzynowe jednostki to 1.4 oraz 2.0 TSI, generujące moc z zakresu od 125 do 180 koni mechanicznych. Diesle to z kolei 2.0 TDI o mocy od 150 do 240 koni. Należy tutaj podkreślić, że większość tych wersji dostępna jest z napędem na cztery koła. Wyłącznie najsłabsza jednostka benzynowa (1.4 125 KM) i 150-konny diesel były dostępne z napędem na przednią oś. Oczywiście prócz manualnej skrzyni biegów pojawiła się również automatyczna DSG. Jak już podkreśliłem – w wielu elementach mamy tutaj klasykę gatunku rodziny Volkswagena.

Na portalu „Otomoto” duży wybór w Kodiaqach rozpoczyna się dziś w okolicach 60 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę cechy charakterystyczne czeskiego SUV-a, wcale nie wydaje się to kwotą nazbyt przesadzoną. Weźmy pod uwagę, że mamy tutaj roczniki nawet 2018, czy 2019. Idąc dalej – weźmy pod uwagę automatyczną skrzynię DSG oraz napęd na cztery koła. To wszystko ma swoją wartość i są to elementy niezwykle cenione przez kierowców. Można tutaj koniec końców dojść do wniosku, że okolice 60 tysięcy złotych za takie auto wcale nie są złą propozycją.
Zdjęcia: Skoda