Volvo złamało drzewo i pojechało dalej bez wgniotki. To legendarna wytrzymałość tych aut w pigułce

W kontekście samochodów Volvo często używa się podstawowego zestawu zalet. Mówimy, że te auta są solidne, trwałe, wytrzymałe, bezawaryjne i bezpieczne. Każdy, kto miał kiedykolwiek styczność z autem szwedzkiego producenta wie, że to nie jest tylko PR. Możliwości tych samochodów są trudne do wytłumaczenia i zrozumienia zarazem. Można odnieść wrażenie, że te auta są niemal niezniszczalne. I pojawiło się właśnie kolejne nagranie, które to potwierdza.

Volvo trwałość wytrzymałość bezpieczeństwo solidność szwecja rajdy samochodowe
Podaj dalej

Spis treści:

  • Dominacja marki
  • Latająca cegła
  • Przykład jeden z wielu

Volvo – niezniszczalny czołg?

Przyznam szczerze – jestem wielkim fanem skandynawskich rajdów samochodowych. Piątkowego popołudnia jestem w stanie włączyć sobie relację z Nykoping czy Sorland i naprawdę nieźle się przy tym bawię. Charakterystycznym obrazkiem tamtejszych rajdów są samochody marki Volvo. Podam dwa przykłady, imprez wspomnianych przed momentem. W majowym Rally Nykoping szwedzki producent był tym najliczniej prezentowanym. Na starcie pojawiły się 32 samochody tej marki. Drugich na liście BMW było… 6. I nie jest to tylko domena rajdów szwedzkich, bowiem w norweskim Rally Sorland w kwietniu na liście zgłoszeń widniały 24 Volvo. Drugie miejsce zajęły pod tym względem BMW i Peugeot – po 8 aut.

Volvo trwałość wytrzymałość bezpieczeństwo solidność szwecja rajdy samochodowe
fot. Facebook / SWE Rallyfilmer

Zmierzam do tego, że Volvo to legenda skandynawskich rajdów samochodowych. 242, 240, 940, 944 – to te najpopularniejsze modele. Jeśli ktoś orientuje się w temacie od razu wie, że mowa o samochodach wiekowych, jeszcze z minionego tysiąclecia. Natomiast te auta cieszą się ogromną popularnością po dziś dzień. Można zadać sobie pytanie, dlaczego? A no chociażby dlatego, że miały one znakomity napęd na tylną oś, były masowo dostępne i niemal niezniszczalne. Nie bez powodu 240 cieszy się do dzisiaj pseudonimem „latająca cegła”. To dotyczyło zresztą wszystkich rajdowych Volvo.

Jakim prawem to się dzieje?

Latająca dlatego, bo obserwując te samochody na odcinkach specjalnych można odnieść wrażenie, że one wręcz fruwają. Sposób, w jaki zawodnicy prowadzą te auta, jest niezwykle widowiskowy. Piękne, szybkie szutrowe odcinki i ogromne Volvo przerzucane bokiem z zakrętu w zakręt. Szczerze – nie ma w rajdach samochodowych wielu piękniejszych scen, niż taka stara rajdówka latająca po skandynawskim odcinku specjalnym. A dlaczego cegła? Na to pytanie łatwo odpowiedzieć – dlatego, że wydaje się, że są to auta niemal niezniszczalne. I świetnym przykładem jest na to TO NAGRANIE ze Szwecji. Rajdowe Volvo wyleciało z drogi i złamało drzewo. Zawodnicy następnie poczekali, aż kibice usuną to drzewo… i pojechali dalej – ot tak. Bez najmniejszej wgniotki na samochodzie!

Rzecz w tym, że to nie jest pojedynczy przypadek. Nagrania tego, co robią rajdowe Volvo na odcinkach specjalnych, co rusz podbijają internat. Nawet po grubszych wypadkach, czy dachowaniu, te auta często wyglądają tak, jakby zupełnie nic się nie stało. Mówiło się kiedyś, że w dawnych czasach Volvo było uznawane za tak mocny i wytrzymały samochód, że nie potrzebował klatki bezpieczeństwa. Ta trwałość, solidność, a przez to poziom bezpieczeństwa, stały się synonimem szwedzkiej marki. Kibic patrzył, z jakich opresji wychodzą te auta bez większych szkód i wiedział z czym ma do czynienia. W rajdach obowiązywało kiedyś takie powiedzenie: „win on Sunday, sell on Monday” – wygraj w niedzielę, sprzedaj w poniedziałek (cywilny odpowiednik). W przypadku Volvo ten wizerunek budowany na rajdach był niezwykle imponujący.

Zdjęcia: Facebook / SWE Rallyfilmer

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również