W czasach zaciętej konkurencji Kia Niro ma „wszystko w jednym” w świetnej cenie
Kia Niro podbiła publiczność designem, praktycznością i relacją ceny do wyposażenia. Ten bardzo rozsądny i dobrze wyważony crossover niedawno przeszedł lifting, stając się jeszcze lepszą wersją siebie. Poza kwestią estetyczną, uwzględniającą m.in. reflektory LED o pionowym układzie, koreański producent postawił na szereg rozwiązań, które decydują o tym, że ten samochód o bryle kompaktowego SUV-a cieszy się dużą popularnością.
Niro jest obecnie oferowany wyłącznie jako hybryda. Kierowca jedynie tankuje i pozwala pojazdowi zarządzać energią. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 4,5–4,9 l/100 km, a samochód osiąga prędkość maksymalną 170 km/h.
Kia, po tym, jak uprościła gamę tego modelu, oferuje go z mocą 136 KM i w trzech poziomach wyposażenia. To, plus rewolucja we wnętrzu, sprawia, że Niro staje się świetną, oszczędną i teraz tańszą opcją dla C-HR Toyoty.

Mniejszy brat Kia Sportage to krok naprzód pod każdym względem
Odnowiony Niro to bardzo nowoczesny crossover. Poza tym, że w kabinie ma nowy, imponujący panoramiczny ekran, to ma także nowy system multimedialny Connected Cockpit Navigation (ccNC). Z doskonałą rozdzielczością działa bardzo responsywnie, czyniąc obsługę Niro bardzo intuicyjną. Antyfani „ekranozy” docenią, że Kia umieściła pod ekranami sprytny, dwufunkcyjny panel dotykowy. To świetne rozwiązanie pozwala m.in. na wygodne sterowanie klimatyzacją.
Po odnowieniu Niro ma bardziej rozbudowany pakiet bezpieczeństwa. Poza tym niezmieniony gabarytowo crossover jest bardzo zwrotny w mieście i nie oszczędza na przestrzeni w kabinie. Ta rewolucja cyfrowa i komfort podróżowania pozostają w komplecie ze świetnym wyposażeniem i ceną.
Wśród dostępnego wyposażenia fabrycznego znajdują się m.in.:
• klimatyzacja automatyczna dwustrefowa,
• schowek pod podłogą bagażnika,
• elektroniczny zestaw wskaźników kierowcy z 4,2-calowym kolorowym wyświetlaczem komputera pokładowego,
• wielofunkcyjny panel dotykowy dostosowujący przyciski w zależności od wybranego trybu – multimedia / klimatyzacja,
• port USB oraz dwa porty USB-C w oparciach przednich foteli,
• 10,25-calowy centralny ekran nawigacji satelitarnej, usługi cyfrowe Kia Connect, radio DAB, interfejs Apple CarPlay / Android Auto,
• system otwierania i uruchamiania pojazdu bez użycia kluczyka Smart Key,
• kamera cofania z dynamicznymi liniami ułatwiającymi parkowanie oraz tylne czujniki parkowania,
• światła dzienne, mijania i drogowe wykonane w technologii LED, tylne światła wykonane w technologii LED,
• elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne z kierunkowskazem LED.
Nowy cennik obowiązujący od czerwca pozwala nam kupić Niro w cenie poniżej Toyoty C-HR.

Ile kosztuje hybryda Kia i czy warto porzucić dla niej zakupy u Toyoty?
Sercem nowego Niro jest układ hybrydowy, łączący silnik benzynowy 1.6 GDi (z bezpośrednim wtryskiem paliwa) o mocy 102 KM, z silnikiem elektrycznym o mocy 32 kW (44 KM). W efekcie za 122 400 zł dostajemy wydajny samochód o modnym nadwoziu SUV-a i praktyczne 136 KM mocy (265 Nm).
Niro oferuje lepszy komfort jazdy i znacząco większy bagażnik (ok. 451 litrów) w stosunku do modelu Toyoty. Użytkownicy chwalą ten model także za rozwiązania dla pasażerów tylnej kanapy, takie jak dodatkowe nawiewy, uchwyty czy gniazda. Dodatkowo bardziej „pudełkowaty” kształt nadwozia to więcej przestrzeni nad głowami pasażerów. To plus większe okna składa się na jaśniejsze i mniej klaustrofobiczne wnętrze niż w Toyocie C-HR.
Koreański crossover na autostradzie nie jest demonem przyspieszenia. Sprint do setki zajmuje mu 11,1–11,4 sekundy. To samochód stworzony do spokojnej jazdy, który nie ma problemu z utrzymaniem prędkości przelotowej. W mieście przyjemnie się prowadzi, przy niskich prędkościach bez zużycia paliwa. Zawieszenie dobrze reaguje na nierówności i dziury, nie będąc jednocześnie nadmiernie miękkie, jak ma to miejsce w wielu chińskich modelach.

Jaka Kia Niro to teraz świetny interes?
Za 140 600 zł, czyli za mniej niż Toyota C-HR Style, Kia proponuje bogato wyposażoną, topową wersję Business Line. To bardzo kusząca propozycja, która uwzględnia:
• tapicerkę materiałowo–skórzaną (czarna),
• indukcyjną ładowarkę do telefonu o mocy 15W z funkcją chłodzenia,
• funkcję automatycznego otwierania i zamykania klapy bagażnika,
• asystenta jazdy po autostradzie,
• system bezpiecznego opuszczania pojazdu dla pasażerów drugiego rzędu,
• head up display,
• system monitorowania martwego pola.
Za 157 600 zł można skonfigurować Niro z pakietem Premium. Wtedy za mniej niż C-HR Executive mamy modny i wydajny samochód z funkcją samodzielnego wjazdu i wyjazdu z miejsca parkingowego, podgrzewanymi skrajnymi fotelami drugiego rzędu i systemem nagłośnienia premium Harman Kardon.
Niro jest jednym z tych samochodów, którym lifting nie zaszkodził. W efekcie bez problemu zdobywa klientów. Bardziej nowoczesny i bogato wyposażony, to „wszystkomający” samochód w bardzo rozsądnej cenie. Praktyczny i poręcznych rozmiarów, nie ma żadnych kompleksów względem Toyoty C-HR.