XC60 przeszło klasę premium i jedzie po więcej
Volvo XC60 jest już na polskim rynku od 18 lat. Co roku wygrywa w klasie premium, mimo że przez cały ten okres miało tylko jedną zmianę generacji, a tak przechodzi tylko subtelne liftingi. SUV segmentu D jednak tak dobrze leży Polakom, że radykalne zmiany wręcz nie są oczekiwane. Nie inaczej będzie w tym roku, bo popularność XC60-tki w Polsce nabrała niespotykanego rozpędu.

Samochód produkowany w Goteborgu coraz rzadziej rozpatrywany jest jako rywalizujący w klasie premium. Patrząc na wyniki sprzedaży on tę „grę” przeszedł jeszcze przed końcem półrocza. Z danych PZPM wynika, że od stycznia do maja 2026 r. zarejestrowano w Polsce 4 869 egzemplarzy. To 7,6 proc. więcej niż w rekordowym 2025 r. Rywale są daleko z tyłu, bo Mercedes Klasa GLC ma 3 254 rejestracji i to tylko, jeśli połączymy wersję SUV i Coupe. Realnym wiceliderem segmentu jest Audi Q5, który ma „dopiero” 3 021 rejestracji.
Nie tylko klienci firmowi
Najwięcej zamówień na Volvo XC60 pochodzi od firm. W tej grupie to trzeci najpopularniejszy model w ogóle i najczęściej wybierany SUV. Po 5 miesiącach 2026 r. ma 3 614 rejestracji firmowych. To wzrost o 5,2 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Tymczasem takie hity jak Toyota Yaris Cross (3 101 szt.) czy Kia Sportage (3 063 szt.) mają o około pół tysiąca mniej. O rywalach z klasy premium lepiej nawet nie mówić.

Jednak wzrost zainteresowania XC60 widać też wśród nabywców indywidualnych. Tylko do końca maja na tego SUV-a postawiło aż 1 255 osób fizycznych, czyli o niemal 15 procent (+14,8 proc.) więcej niż w tym samym czasie w roku ubiegłym. Dla zobrazowania warto podkreślić, że klienci indywidualni kupili w tym roku więcej XC60-tek niż Renault Capturów (1 246 szt.) czy Dacii Bigster (1 222 szt.). To wszystko budzi wrażenie patrząc na cenę, która dla wariantu mild hybrid startuje od 221 900 zł.