Spis treści
- Skoda przedłuża życie Fabii i kilku innych modeli w gamie
- Grupa VW utrzymuje swoje modele w ofercie dużo dłużej niż kiedyś
- Oprócz Fabii, modernizacje przejdą też Scala i Kamiq
Skoda zostaje przy silnikach spalinowych

Jeszcze nie tak dawno temu, Skoda mówiła otwarcie o przyspieszonym wycofaniu z produkcji czwartej generacji Fabii. Ta pojawiła się na rynku w 2021 roku, wyłącznie w nadwoziu hatchback. Czesi zrezygnowali z kombi ze względu na pierwsze projekty norm emisji spalin Euro 7. Jeszcze 3 lata temu Skoda przewidywała bowiem szybki koniec tego modelu.
Teraz jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Fabię czeka lifting, który powinien utrzymać ją w ofercie przynajmniej do końca dekady. To strategia stosowana przez całą Grupę VW. Nowe modele pojawiają się bardzo powoli (no chyba, że mówimy o elektrykach) – a obecne są po prostu dostosowywane i dopracowywane.
Skoda raczej nie zastosuje znaczących zmian wizualnych, ale możemy liczyć na przyjęcie nowego języka designu Modern Solid. Popularny hatchback powinien otrzymać nowego, węższego grilla, który będzie połączony z jeszcze węższymi światłami. Zderzaki będą bardziej wyraziste, a logo Skody zostanie zastąpione nowoczesnym napisem.

Nie tylko Fabia
Oprócz Fabii, modernizacje przejdą też Kamiq i Scala, czyli kolejne modele, które miały wyjść z produkcji. Wspomniana trójka stanowiła 1/3 całkowitej sprzedaży w zeszłym roku, więc taki krok nie powinien być niespodzianką. Co więcej, mały SUV stał się trzecim najbardziej popularnym modelem marki po Octavii i Kodiaqu, a Fabia była czwarta.
Bez silników spalinowych Skoda miałaby bardo trudne zadanie. Wspominał o tym szef marki Klaus Zellmer w wywiadzie dla portalu Auto Express: „Nie można po prostu wydłużyć cyklu życia i mieć nadzieję, że nikt nie zauważy wieku samochodów, których to dotyczy. Fabia, Kamiq i Scala bardzo dobrze zarabiają, więc stanowią istotną część naszej oferty”. Stąd też kolejne modyfikacje i lifting.
Ze względu na normę emisji spalin Euro 7, możemy spodziewać się hybrydyzacji nawet najmniejszych modeli w gamie. Będzie to przede wszystkim technologia mild-hybrid, jednak z pewnością i tak nastąpi wzrost cen.
