MG robi szach mat konkurencji nowym S9 PHEV w polskim cenniku
Morris Garage nie powiedziało ostatniego zdania i zamierza ostro namieszać na polskim rynku. Nowość w postaci SUV-a S9 PHEV wchodzi w paradę przede wszystkim swoim rodzimym rywalom, którzy również ostrzą sobie zęby na segment dużych SUV-ów. Konkretnie markom Jaecoo, Omoda i Chery, które konkurencyjny chiński koncern Chery ostro w Polsce promuje.
Jeśli spojrzymy na cennik S9 PHEV, to okazuje się on tańszy w topowej wersji on gorącej nowości Jaecoo 8, czy Chery Tiggo 9, tyle że luksusowe SUV-y konkurencji celują w zupełnie innego klienta.
Trzeba przyznać, że MG wykonało genialny, wręcz chirurgiczny ruch. Zamiast budować flagowca, który ma imponować osiągami, stworzyli „auto-narzędzie”. MG S9 nie próbuje być sportowe ani luksusowe – ma być bezkonkurencyjnie opłacalne i skrojone pod konkretne potrzeby polskich kierowców i jest.
Ten siedmiomiejscowy SUV (w standardzie) o mocy 299 KM, z dużą baterią 24,7 kWh (realne 100 km zasięgu na prądzie) w cenie od 172 900 zł do 181 900 zł to potężne uderzenie w rynek. Z bagażnikiem gigantem bez problemu może aspirować do tytułu nowego króla rodzinnych wypraw w 2026 roku.

Hybrydowy SUV MG S9 2026 stawia na funkcjonalność i wydajność
Pierwszy 7-osobowy SUV MG z napędem hybrydowym typu plug-in doskonale łączy luksusowe wykończenie z ogromną praktycznością. Tym SUV-em gigant SAIC sprytnie chce przechwycić klientów marek koncernu Chery, Skody i Kia.
MG S9 dołączając do hitu Kowalskich, jakim jest HS i kładzie na stół trzy rzędy siedzeń, hybrydę PHEV i atrakcyjny design. Na rzecz atrakcyjnej ceny tego modelu, nie trzeba z niczego rezygnować.
Nowość MG przełamuje barierę „biedy” w trzecim rzędzie siedzeń. Producent bardzo mocno akcentuje „3 pełnowymiarowe rzędy siedzeń dla dorosłych”. Fakt, że dorosły facet może wsiąść na sam tył i nie czuć się jak za karę, to dla dużych rodzin potężny argument. Tak jak zużycie paliwa, które Polak potrafi liczyć jak mało kto. MG S9 z baterią 24,7 kWh, pozwala przejechać realne 100 km wyłącznie na prądzie (w mieście nawet do 135 km). Dla kogoś, kto ma dom pod miastem albo ładuje auto w pracy, to perspektywa użytkowania auta za grosze. Ponadto rodzinne wczasy odpalą na autostradzie silnik 1.5 Turbo, więc jedzie się bez stresu o dostępność ładowarki.
Gdy trzeci rząd jest złożony, MG S9 oferuje aż 1026 litrów pojemności bagażnika. W efekcie, jeśli przyjdzie zapakować wózki, walizki, hulajnogi i zapasy jedzenia, to taki „wielki strych” na kołach. Z elektrycznie otwieraną klapą (w wersji Exclusive sterowaną ruchem nogi pod zderzakiem) to spełnienie marzeń o funkcjonalności.

Nowy S9 PHEV 2026 – cena i wyposażenie
Sukces modelu HS w Polsce to fundament, na którym MG S9 PHEV może zbudować bardzo silną pozycję. To auto, które ma łączyć luksusowe wykończenie z ogromną praktycznością. Wersja wyposażenia (szczególnie Exclusive) nie bierze jeńców. Na liście wyposażenia modelu wycenionego na 181 900 zł znajdują się na przykład:
– dwa ekrany HD o przekątnej 12,3 cala,
– system nagłośnienia Bose z 12 głośnikami,
– fotele przednie są nie tylko podgrzewane i wentylowane, ale oferują również funkcję masażu,
– trzystrefowa (osobna regulacja dla pasażerów z tyłu),
– panoramiczny dach oraz inteligentna klapa bagażnika sterowana czujnikiem.
Kwota startowa 172 900 zł jak na tak dużego SUV-a z napędem hybrydowym i bogatym wyposażeniem to oferta niezwykle agresywna. MG może nią mocno namieszać na rynku. Rywal od Skody o mocy 204 KM i bagażnikiem 745 litrów startuje z cennikiem 194 800 zł.
MG S9 PHEV złapie Polaków na wędkę czystym, bezwstydnym pragmatyzmem. Oferuje potężny gabaryt, luksusowe wyposażenie i nowoczesny napęd. Na dodatek w cenie, za którą u tradycyjnych producentów dostaje się średniej wielkości, poprawny, ale nudny samochód segmentu C.
Dla wielu kupujących ta kalkulacja okaże się po prostu nie do odrzucenia. Polacy lubią miękkie wykończenia, kamery 360° i duże ekrany. S9 idzie o dwa kroki dalej z masażami i nagłośnieniem Bose. To uderza w klientów, którzy dotąd patrzyli na Kię Sorento, czy Skodę Kodiaq, ale ich budżet „zatrzymywał się” na 200 000 zł. Przed zakupem warto umówić się na jazdę próbną, która zazwyczaj pozwala rozwiać wątpliwości co do tego, jakiego SUV-a kupić.
