Spis treści
- Sebastian Vettel ukończył Londyński Maraton z czasem poniżej 3 godzin
- To świetny wynik jak na amatora
- W Londynie kenijski biegacz Sebastian Sawę pokonał maraton w czasie poniżej 2 godzin
Legenda F1 w Londyńskim Maratonie
Niemiec, który zakończył karierę w Formule 1 w 2022 roku, był niezwykle konsekwentny przez cały dystans trwania maratonu. Vettel otrzymał numer 45294 i ścigał się dla Brain & Spine Foundation oraz Grand Prix Trust. Maraton rozpoczął się o godzinie 9:35 czasu lokalnego. A Vettel od razu narzucił tempo na wyczerpującym dystansie.
Vettel połowę dystansu przebiegł w dokładnie 1:29.18, będąc na dobrej drodze do przełamania bariery trzech godzin. Wciąż potrzebował jednak ogromnego wysiłku, w drugiej połowie, aby utrzymać to tempo.
Były gwiazdor Red Bulla, Ferrari i Astona Martina dokonał właśnie tego, pokonując drugą połowę biegu w 1:29.50, ostatecznie przełamując barierę 3 godzin. Oznacza to, że Vettel biegł w bardzo dobrym tempie ok. 4:15 min/km. To był rekordowy dzień w Londynie, nie tylko dla debiutującego Sebastiana Vettela.
Nowy rekord świata

Kenijczyk Sebastian Sawe został pierwszym sportowcem w historii, który pokonał maraton w czasie poniżej 2 godzin w normalnych warunkach wyścigowych. Uzyskał on oszałamiający czas 1:59.30, ustawiając tym samym nowy rekord świata.
Vettel, który rozmawiał z mediami po mecie, był bardzo zadowolony: – Wydawało się bardzo długie, ale to był mój pierwszy raz. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, więc niesamowite było to, ile osób było na trasie i jak wszyscy byli szczęśliwi. To naprawdę wspaniałe doświadczenie i nadal jestem bardzo podekscytowany, szczęśliwy, że ukończyłem.
4-krotny mistrz F1 powiedział, że postawił sobie za cel trzygodzinną barierę jeszcze przed startem. Był zachwycony, że udało mu się ją osiągnąć. – Zawsze chciałem przebieg maraton. Oczywiście, zawsze dbałem o formę, dużo biegałem, jeździłem na rowerze – więc pomyślałem, że najwyższy czas. Postawiłem sobie ambitny cel, który udało mi się osiągnąć. Chciałem zejść nieco poniżej trzech godzin, co też mi się udało. Jestem więc z tego bardzo zadowolony. Ale myślę, że jeszcze bardziej cieszę się z tego, że ukończyłem.”
