W zeszłym roku Kalle Rovanpera postanowił opuścić rajdowe uniwersum, aby spróbować podbić także świat wyścigów. Droga do F2 w 2027 r. (a docelowo nawet do F1) miała wieść przez prestiżową, japońską serię Super Formula. Jednak tuż przed startem sezonu 25-latek został wycofany z rywalizacji na skutek pogłębiających się kłopotów ze zdrowiem.
Błąd Toyoty w doborze programu wyścigowego?
Pisałem już o tym, z czym mierzy się Fin. Jednak okazuje się, że to nie tylko BPPV (łagodne położeniowe zawroty głowy). Jak informuje Jamie Klein z Japan Racing Insider, do jazdy z tak wysokimi obciążeniami nie była gotowa też szyja Rovanpery. Na ten problem miał zwracać uwagę Richard Selwin, kierownik Hitech, który miał współpracować z zespołem KCMG w obsłudze dwukrotnego czempiona WRC.

– Młodzi kierowcy w formułach przygotowują się do tego przez całą karierę – komentuje dla „Ilta Sanomat” Jari-Matti Latvala, szef rajdowego zespołu Toyoty w WRC. – Kalle miał krótki okres przygotowawczy po zakończeniu sezonu rajdowego – zauważa. Niewykluczone, że z programem w Super Formula przeszarżowała sama Toyota. Jak wynika z ustaleń Japan Racing Insider, wybór tej serii należał bardziej do Toyoty niż do samego Rovanpery.
Czy możliwy jest powrót Kallego Rovanpery do WRC?
Fiński kierowca w swoim oświadczeniu zapewnił, że to nie koniec jego wyścigowej kariery. Możliwe jednak, że konieczne będzie przeprojektowanie ścieżki kariery. Mimo wyzwań zdrowotnych, wciąż realną opcją wydają się wyścigi, ale niekoniecznie w bolidach, a bardziej w samochodach. Być może celem Rovanpery powinny być Długodystansowe Mistrzostwa Świata (WEC), a nie F1.

Jednak trudno nie uciec od spekulowania ewentualnego powrotu do rajdów, gdzie Fin był wybitną postacią. Takiego obrotu sprawy nie wykluczył cytowany wcześniej szef ekipy Toyota Gazoo Racing. Jednak taki manewr musiałby być bardziej jednorazowy.
– Zajęcie się rajdami jest niemożliwe chociażby na to, że mamy obsadzone rundy i samochody – mówi Jari-Matti Lavala. – Kontrakty są już podpisane. Jednorazowy powrót nie jest całkowicie wykluczony, ale musielibyśmy przeanalizować, co moglibyśmy osiągnąć, gdyby Kalle miał pojechać jeden rajd – dodaje.

Latvala zapewnia, że o ewentualnym comebacku nie rozmawiał ani z kierowcą, ani z jego wpływowym menedżerem Timo Jouhkim. Ten ostatni także potwierdził, że w temacie rajdowym nie było żadnych ruchów.