Australia przeżywa swoje najlepsze lata w historii tamtejszego rynku motoryzacyjnego. Trzeci rok z rzędu pobito rekord w liczbie rejestracji nowych samochodów. Z danych VFACTS wynika, że w 2025 r. poprzeczkę podniesiono na 1 241 037 szt. To może i tylko o 0,3 proc. więcej niż w 2024 r., ale rekord jest rekord. Co ważne udział SUV-ów wzrósł do 61,1 proc. Na drugim miejscu są lekkie auta dostawcze (22 proc., głównie pickupy), a dopiero trzecie zwykłe auta osobowe (13,3 proc.).

Bestseller znowu dla Forda, ale SUV-y coraz mocniejsze
Po raz trzeci z rzędu australijskim bestsellerem został Ford Ranger (56 555 szt.). To pierwszy hat-trick amerykańskiej marki w Australii od czasu serii sukcesów Forda Falcona w latach 1986-1988. Rzutem na taśmę drugie miejsce w rankingu wywalczyła Toyota RAV4 (51 947 szt.). Rewelacyjna sprzedaż szóstej generacji w listopadzie i grudniu pozwoliła crossoverowi przeskoczyć Toyotę Hilux (51 297 szt.).
Na podium pickupów uplasował się Isuzu D-Max (26 839 szt.). Jego 4. miejsce w ogólnym zestawieniu przyszło jednak w bólach. O włos za nim sklasyfikowano SUV-y: Forda Everesta (26 161 szt.) i Toyotę LandCruiser Prado (26 106 szt.). Rekordowo wysoko, bo na 7. miejscu w Australii uplasował się Hyundai Kona (22 769 szt.). Minimalnie pokonał Mazdę CX-5 (22 742 szt.) oraz Mitsubishi Outlandera (22 459 szt.). Czołową dziesiątkę skompletowała Tesla Model Y (22 239 szt.).

Toyota pozamiatała
W rankingu marek rywali totalnie rozniosła Toyota (239 864 szt.). To 23 z rzędu tytuł dla japońskiej marki w Australii, a 29 w ogóle. To także jedyny producent w historii tego rynku, który wykręca tu wyniki powyżej 200 tys. rejestracji (dokonał tego 21 razy w ostatnich 22 latach!). Drugi w 2025 r. Ford nie zdołał osiągnąć nawet setki (94 399 szt.). Czołową trójkę uzupełniła Mazda (91 923 szt.), a najbliżej podium uplasowały się Kia (82 105 szt.) i Hyundai (77 208 szt.).