
Spis treści
- Nowy Seat Leon może pojawić się na rynku dopiero w okolicach 2029 roku
- W 2028 r. pojawi się jeszcze aktualizacja obecnej generacji hiszpańskiego kompaktu
- W chwili premiery obecna generacja będzie miała już prawie 10 lat
Seat nie rezygnuje z popularnego niegdyś Leona
Czy pomyślałeś, że Seat zrezygnuje z Loena tylko dlatego, że samochód nie sprzedaje się zbyt dobrze? A warianty Cupry, które notują lepsze wyniki, są już na rynku od dłuższego czasu? Na całe szczęście tak się nie wydarzy. Hiszpańska marka planuje swoją przyszłość wspólnie z Leonem.
Kilka tygodni temu szef marki ujawnił, że Leon czwartej generacji otrzyma w 2028 roku hybrydowy układ napędowy. Wygląda na to, że czterocylindrowa jednostka o pojemności 1.5 z silnikiem elektrycznym będzie wspólna z modelem Volkswagen T-Roc. Układ oferowany jest w dwóch wersjach mocy 136 lub 170 koni mechanicznych.

Hybrydowy układ napędowy pojawi się nie tylko w hatchbacku, ale także w kombi. Ale to nie jedyne wiadomości dotyczące Leona. Model otrzyma kolejną aktualizację w 2029 roku i możemy spodziewać się tutaj już zupełnie nowej generacji lub bardzo gruntownego faceliftingu. Prawdopodobnie jednak nadal będzie korzystał z platformy MQB Evo, którą dzieli ze Skodą Octavią, Volkswagenem Golfem czy Audi A3. Chodzą słuchy, że zachowa układy napędowe z obecnej wersji, aczkolwiek możliwe będą pewne aktualizacje.
Jak będzie wyglądał nowy Leon?
Jeśli nowy Seat Leon zadebiutuje faktycznie w okolicach 2029 roku, obecna generacja będzie miała już prawie dziesięć lat. Hiszpanie rozpoczęli bowiem jego produkcję w styczniu 2020 roku. Cztery lata później pojawił się facelifting inspirowany Tavascanem.
Na chwilę obecną nikt naprawdę nie wie, jak będzie wyglądał nowy Leon. Ale internauci już rozpoczęli swoje spekulacje. Jeden z artystów cyfrowych Avarvarii stworzył render, jak jego zdaniem może wyglądać nowy Leon. Kompakt wygląda jak prawdziwie śródziemnomorski kuzyn Volkswagena Golfa.

Samochód w technologii cyfrowej zachowuje swoją ogólną stylistykę i kształt. Ale ma wyraźnie inny przedni pas. Są też trójkątne reflektory i nieco przeprojektowana osłona chłodnicy. Przedni zderzak ma większe wloty powietrza i pionowo zamontowane dodatkowe światła po bokach.