W sieci pojawiły się nowe zdjęcia i szczegóły dotyczące akumulatorowo-elektrycznego sedana Lingxi L. Auto jest dziełem spółki joint venture Dongfeng-Honda w Chinach. Dowiedzieliśmy się między innymi, że samochód będzie mógł przejechać do 520 km w cyklu CLTC. Jeśli zastanawiasz się co to takiego, spieszymy z odpowiedzią – jest to spopularyzowany w Chinach test uwzględniające badanie zasięgu pojazdu elektrycznego.
Kolejny gracz z Państwa Środka
Pod ostrym, kanciastym nadwoziem w wersji sedan Lingxi L znajduje się akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 59,22 kWh. Ten stosunkowo kompaktowy akumulator napędza pojedynczy silnik elektryczny na przedniej osi o mocy 215 KM (160 kW). Jednostka ta pozwala rozpędzić samochód maksymalnie do 160 km/h. Najwyraźniej zatem nie jest to pojazd elektryczny skupiający się na osiągach, ale raczej taki, w którym priorytetem jest wydajność i zasięg.
Chińskie media opublikowały także pierwsze zdjęcia wnętrza samochodu. Podobnie jak urocza Honda e, w kabinie Lingxi L dominuje deska rozdzielcza, na której znajduje się nie jeden, nie dwa, ale pięć ekranów multimedialnych. Składają się one z cyfrowego zestawu wskaźników, centralnego wyświetlacza systemu informacyjno-rozrywkowego, ekranu pasażera i dwóch ekranów kamer skierowanych do tyłu. Sporo tego. Dongfeng-Honda wyposażyła również samochód w wyświetlacz przezierny (czyli po prostu HUD).
Co ciekawe, w środku znajdziemy też podsufitkę pokrytą Alcantarą. Na konsoli widoczna jest również bezprzewodowa ładowarka do smartfona oraz dźwignia zmiany biegów. Do 2025 roku gama chińskich modeli Dongfeng-Hondy będzie składać się w 50% z pojazdów zelektryfikowanych.
Lingxi L otrzyma dwukolorową konstrukcję nadwozia, w której zastosowano poziome lampy w technologii LED połączone z logo marki. Z tyłu znajdziemy z kolei duże, pionowe ledy dzięki którym pojazd jest bardzo łatwy do rozpoznania. Lingxi L ma 4830 mm długości, 1845 mm szerokości i 1503 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2731 mm. W samochodzie zastosowano 19-calowe pięcioramienne felgi i opony 245/40 R19. Pozostaje tylko czekać na ceny.
fot.: Carscoops