Technologiczna wojna Dakaru

W Rajdzie Dakar od lat zawodnicy konkurują ze sobą zasiadając za sterami przeróżnych konstrukcji, począwszy od quadów, przez motocykle i masywne ciężarówki. Co ciekawe, nawet wśród jednej, najpopularniejszej kategorii, konstrukcje te mogą znacznie się od siebie różnić i często to właśnie one decydują o zwycięstwie.

Po pierwszym etapie (tzw. prologu) tegorocznego Dakaru, wygranym przez Nassera Al-Attiyaha za kierownicą Toyoty, Sebastien Loeb z broniącego tytułu zespołu Peugeota stwierdził, że nawiązanie walki z japońską konstrukcją może być w tym roku bardzo trudne. Na pierwszej próbie byli od nas szybsi, ponieważ nasze samochody to dwie różne konstrukcje – oni dysponują napędem na cztery koła i większą mocą, podczas gdy my mamy napęd na jedną oś i mniej mocy – skomentował Loeb. Po czym wygrał drugi, ponad 250-kilometrowy etap. Ot, taka francuska logika.

Musimy jednak pamiętać, że pierwszy, 39-kilometrowy oes mocno przypominał trasy znane nam z WRC, na których to Peugeot na spółę z Sebastienem Loebem rozdawali karty w roku 2016. Teraz rozkład sił uległ delikatnym zmianom.

Peugeot 3008 DKR to następca ubiegłorocznego 2008 DKR, jednak ciężko nazwać go rewolucyjnym. Podobnie jak rok temu zespół zdecydował się postawić na konstrukcję „buggy” i wykorzystanie silnika diesla. 3-litrowa jednostka w układzie V6 rozwija moc 340 koni mechanicznych i absurdalnych 800 Nm. Niech nie zwiodą was te cyfry, bowiem to Toyota Nassera Al-Attiyaha jest zdecydowanie mocniejsza. Na czym polega więc przewaga buggy?

Peugeot jest szybki i jestem pewien, że lepszy od Toyoty – mówi bez ogródek Al-Attiyah. – Wszystkie samochody mają dokładnie taką samą zwężkę i pochłaniają powietrze identycznym otworem. Technologia diesla (z której nie korzysta Toyota – przyp. red.) jest obecnie tak rozwinięta, że nie ma powodu, by mieli większą zwężkę niż samochody benzynowe. Peugeot wciąż jest 400 kilogramów lżejszy niż my, więc im wyżej zaczniemy się wspinać, tym ciężej będzie nam go dogonić – zakończył Al-Attiyah przed dzisiejszym etapem w Andach (najwyższy punkt 5000 m n.p.m.)

Przewaga Peugeota nad Toyotą kryje się więc głównie w niższej masie i lepszym zawieszeniu, które pozwala na jazdę w trudniejszym terenie i wybaczającą więcej błędów. Nie da się jednak odchudzić samochodu o 400 kg bez żadnych strat, które w przypadku Peugeota leżą po stronie napędu na jedną (tylną) oś. Właśnie dlatego Nasser był w stanie zdeklasować rywali na krótkim, jak to ujął Loeb „WRC-style” odcinku specjalnym.

A gdzie w całej tej awanturze zagubili się zwycięzcy Rajdu Dakar z 2015 roku? Mini ze swoim nowym „John Cooper Works Rally”, zastępującym popularne ALL4RACING, przez pierwsze dwa dni Rajdu Dakar nie było w stanie nawiązać walki z czołówką, do której przecież jeszcze nie tak dawno samo należało.

John Cooper Works Rally jest konstrukcją „gdzieś pomiędzy” wcześniejszymi dwoma. Ma silnik diesla (podobnie jak Peugeot), jednak nie korzysta z dobrodziejstw płynących z napędu na tylko jedną oś w postaci lepszego, bardziej pancernego zawieszenia. To nie pozwala nam jednak skreślić niemieckiego zespołu X-raid z walki o końcowy triumf, bowiem nie dość że rajd właściwie jeszcze się na dobre nie zaczął (zawodnicy twierdzą, że najtrudniejsze warunki będą panowały dopiero w Boliwii), to za kierownicami Mini nie siedzi przecież byle kto.

Po pierwszych dwóch dniach najszybszymi zawodnikami X-raidu okazali się Mikko Hirvonen i Yazeed Al-Rajhi, jednak tuż za nimi na wewnątrz-zespołowym podium znalazł się nie kto inny, tylko Kuba Przygoński. Dlaczego tak nas to dziwi? A dlatego, że Polak jedzie starszą wersją, tzw. „ALL4RACING”.

Podobnie jak ich francuscy koledzy, niemieccy inżynierowie nie zdecydowali się na żadne nieprzemyślane manewry.

Dlatego też zmiany w Mini ograniczyły się głównie do kosmetyki i rozmiarów zewnętrznych, przypominających teraz bardziej Countrymana w wersji John Cooper Works. W jego konstrukcji wprowadzono jednak rząd istotnych poprawek, znajdując miejsce na trzecie koło zapasowe i przesunięcie chłodnicy w dół, co obniżyło środek ciężkości.

Nasze Mini John Cooper Works Rally jest po prostu wspaniałe – zachwycał się szef X-Raidu, Sven Quandt. Lepsza aerodynamika i wprowadzone przez nas zmiany znacząco poprawiły możliwości samochodu. Uzyskaliśmy wyższą prędkość maksymalną (184 km/h zamiast 180km/h, które przy 200km/h osiąganych przez Peugeota wyglądają, przyznajcie, dość marnie) i lepsze przyspieszenie – zakończył Quandt.

MINI John Cooper Works Rally – dane techniczne:

  • Silnik: BMW Group TwinPower Turbo, 6-cylindrowy, Diesel
  • Moc: 344 KM / 3250 rpm
  • Maks. moment obrotowy: 800 Nm / 1850 rpm
  • Pojemność: 2993 cc
  • Zwężka: 38 mm
  • V max: 184 km/h
  • Skrzynia biegów: 6-biegowa, sekwencyjna
  • Długość/ szerokość/ wysokość: 4350 / 1999 / 2000 mm
  • Rozstaw osi: 2900 mm
  • Rozstaw kół: 1736 mm
  • Waga: 1952.5 kg
  • Zapas palia: 385 l
  • Opony: BF Goodrich 245/80R 16

Peugeot 3008 DKR – dane techniczne:

  • Silnik: V6, bi-turbo, diesel
  • Moc: 340 KM
  • Maks. moment obrotowy: 800 Nm
  • Pojemność: 2993 cc
  • Zwężka: 38 mm
  • V max: 200 km/h
  • Skrzynia biegów: 6-biegowa, sekwencyjna, montowana wzdłużnie
  • Długość/ szerokość/ wysokość: 4312 / 2200 / 1799 mm
  • Rozstaw osi: 3000 mm
  • Waga: –
  • Zapas palia: 400 l
  • Opony: BF Goodrich All-Terain T/Akdr2 37/12,5 x 17
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy powiązane tematycznie

Newsy ze świata motosportu