Węgierski rynek motoryzacyjny przeżywa teraz wyraźne ożywienie. Z danych Dataforce wynika, że w ciągu 5 miesięcy zarejestrowano tam już prawie 70 tys. (69 011 szt.) nowych samochodów. To wzrost o 7,3 proc., a w przypadku tylko aut osobowych (59 805 szt.) nawet o 9,6 proc.
Suzuki traci na rosnącym rynku
W tym roku najwięcej rejestracji na Węgrzech ma Nissan Qashqai (4 293 szt.). Japoński SUV w zeszłym roku był dopiero piąty, ale po niemal dwukrotnym wzroście rejestracji pewnie prowadzi z udziałem 6,2 proc. Warto jednak wziąć pod uwagę, że model produkowany w Wielkiej Brytanii trafia na Węgry także do reeksportu do innych krajów Unii Europejskiej. Stąd jego liczby mogą być zawyżone.

Po 5 miesiącach wiceliderem rankingu jest Skoda Octavia (2 666 szt.). Ubiegłoroczny bestseller, czyli Suzuki S-Cross (2 361 szt.) teraz zajmuje najniższy stopień podium. Rejestracje na tego SUV-a spadły o 19,4 proc. Z 20,4-procentowym spadkiem sprzedaży mierzy się też Suzuki Vitara (1 984 szt.), dla której zabrakło miejsca na podium.
Czołową piątkę uzupełnia Toyota Yaris Cross (1 501 szt.), sprzedająca się niemal o połowę lepiej. Do najlepszej szóstki wbił się Hyundai Tucson (1 385 szt.), który ma ponad dwa razy więcej rejestracji. Wyprzedza tam nawet Toyotę Corollę (1 355 szt.) i Forda Rangera (1 231 szt.). Dziesiątkę kompletują Kia Sportage (1 034 szt.) i Toyota C-HR (970 szt.).

Bestsellerowej marki nie ma nawet na podium
Suzuki straciło panowanie także w rankingu marek. Teraz stawce przewodzi Toyota (6 678 szt.), której na podium towarzyszą Nissan (5 715 szt.) i Skoda (5 677 szt.). Suzuki (5 005 szt.) znajdziemy dopiero na czwartej pozycji. Do Top 5 awansował Volkswagen (4 074 szt.). Liderem segmentu premium jest tam BMW (3 174 szt.).