Oferta Chery Group idealnie wpasowała się w obecne potrzeby rynkowe
Początek maja do doskonały czas, by podsumować dokonania za kolejny sprzedażowy miesiąc 2026 roku. Chery Group pochwaliło się wynikami, które obrazują, że zaliczyło coś więcej niż tylko dobry miesiąc.
1 maja 2026 r. Chery Group opublikowało najnowsze dane sprzedażowe. Wynika z nich, że w kwietniu sprzedała 251 386 pojazdów. To stanowi wzrost o 25,2% w ujęciu rok do roku, z czego 100 276 stanowiły pojazdy z napędem na nowe paliwa. Dodatkowo eksport osiągnął 177 573 pojazdów, tym samym ustanowiła nowy rekord miesięcznego eksportu samochodów w Chinach. Te liczby to sygnał, że chiński gigant przestał być lokalnym graczem, a stał się globalnym drapieżnikiem.
Chery od lat cieszy się mianem największego eksportera samochodów osobowych z Chin. Powyższe dane jednak wskazują, że dystansują konkurencję w tempie sprinterskim. Co to oznacza?
Na przykład to, że marki takie jak Omoda czy Jaecoo zostały świetnie „skrojone” pod klienta europejskiego, latynoamerykańskiego i bliskowschodniego. To już nie są „tanie auta z Chin”, a produkty, które realnie konkurują designem i technologią z uznanymi w Europie markami.
Sprzedaż ponad 100 tysięcy aut elektrycznych i hybrydowych (NEV) w miesiącu to moment zwrotny. Stawia Chery w tej samej lidze, w której gra BYD czy Tesla, pokazując, że transformacja technologiczna grupy idzie zgodnie z planem. Chery Group zgromadziła ponad 19,38 miliona użytkowników, w tym ponad 6,41 miliona użytkowników za granicą. To sygnał, że strategia budowania zaufania na rynkach zagranicznych działa. W Polsce doskonale to widać. Już debiut Omody 5 odbił się szerokim echem. Teraz zapowiedzi kolejnych modeli podgrzewają atmosferę na rynku.

W drodze na szczyt są trzy nowe modele zaprezentowane w Pekinie
Podczas Auto Show w Pekinie Chery zaprezentowało trzy nowe samochody koncepcyjne: Arrizo S , Arrizo X i Tiggo X. Spośród tej trójki, Arrizo S wzbudził największe poruszenie.
To model, który wg producenta charakteryzuje się „ rzeźbioną przez wiatr ” konstrukcją, co nadaje mu silne poczucie tożsamości. Jednak wielu widzi w nim konstrukcję sygnowaną przez Audi A5 i A7. Arrizo S ma dużą, sześciokątną atrapę chłodnicy ozdobioną elementami o strukturze plastra miodu. Sportowego charaktaeru dodają mu wąskie reflektory i cztery wyraźne przetłoczenia na masce.
Jeśli chodzi o napęd, to jak informowaliśmy, Arizzo S dostanie silnik 2.0T o mocy maksymalnej 192 kW (262 KM) i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm. Pozostałe dane techniczne to pogłoski, które nie znalazły jeszcze oficjalnego potwierdzenia. Niemniej jednak świat śledzi z zainteresowaniem dalsze losy tego modelu, ze względu na jego potencjalny zagraniczny eksport.

Dlaczego oferta Chery to „strzał w dziesiątkę” w Europie?
Sukces Chery opiera się na trzech filarach, które obecnie dominują w branży na europejskim rynku:
– design „Premium dla mas”- modele marek Chery wyglądają drożej, niż kosztują,
– szybka adaptacja- producent błyskawicznie wprowadza poprawki, o które proszą klienci,
– dywersyfikacja napędów- Chery nie stawia wszystkiego na jedną kartę – oferuje spalinówki, hybrydy i elektryki, w efekcie wygrywa tam, gdzie infrastruktura do ładowania jeszcze kuleje.
Chery Group znakomicie odnalazło się w Polsce. Na Poznań Motor Show błyszczało jasno nowymi modelami marek Exlantix, Chery, Lepas i Jaecoo. Jest jasne, że Chery przestało „pukać” do bram globalnej czołówki. Właśnie je wyważyło i rozgościło się na salonach.
Jeśli utrzymają to tempo wzrostu (25,2% r/r), to europejscy i japońscy producenci będą musieli mocno zrewidować swoje strategie cenowe. Inaczej będzie trudno dotrzymać im kroku. Wszystko wskazuje na to, że maj i czerwiec mogą przynieść jeszcze lepsze wyniki. To ze względu, chociażby na ofensywę modelową w Europie. Czas pokaże, czy europejskie marki mają się czego obawiać, czy to tylko chwilowy „hype” na nowości z Chin w świetnej relacji ceny i jakości.
Z bazą niemal 20 milionów klientów na całym świecie, Chery nie tylko świętuje sukces, ale stawia przed sobą ambitne cele na resztę roku. Przy takim tempie wzrostu, może się okazać, że dzisiejsze korki od szampana mogą być tylko wstępem do globalnej dominacji marki.

