Spis treści:
- Japońska klasa premium
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Aktualna cena i konkurencja
Dlaczego ta Mazda jest tak droga?
Mazda 3 to konstrukcja, która jest produkowana od 2003 roku i na dobrą sprawę wszystkie jej generacje są w Polsce popularne po dziś dzień. Oczywiście wielu kierowców szukając dla siebie auta chciałoby kupić coś „nowszego”. W przypadku tego konkretnego modelu mówilibyśmy prawdopodobnie o generacji czwartej, która jest produkowana od 2019 roku. Zatem w najgorszym przypadku samochód ten ma dziś 7 lat. W normalnych okolicznościach powiedzielibyśmy, że mowa już o pewnym kompromisie. O aucie, które nadal jest w miarę nowoczesne, aczkolwiek po tylu latach od premiery zdążyło już wyraźnie potanieć. Czy aby na pewno tak jest?

Hatchback segmentu C był dostępny z różnymi silnikami. Popularne były chociażby benzynowe jednostki 2, czy 2,5-litrowe, których moc mogła wynosić mało imponujące 122 konie, ale mogła też sięgać wartości 250 koni mechanicznych. Stąd przyspieszenie od 0 do 100 km/h, które potrafiło kręcić się w okolicach 5 sekund, ale też przekraczać 10 sekund w innych wersjach. Natomiast tę kwestię należy od razu wyjaśnić – w przypadku tych najtańszych egzemplarzy mówimy oczywiście o tych najsłabszych silnikach oraz prostym napędzie na przednią oś. Jeśli tej dużej wartości modelu nie szukamy w osiągach, to w takim razie gdzie?
Ceny nadal są bardzo wysokie
Mazda 3 czwartej generacji jest samochodem, który od początku był pozycjonowany nieco powyżej typowego kompaktu. Chociaż w czym to się tak naprawdę objawia? Aktywny tempomat, szereg systemów bezpieczeństwa i asystentów jazdy, ekran multimedialnych z nowoczesnymi systemami łączności itd. To wszystko owszem, brzmi bardzo ciekawie, natomiast pamiętajmy, że mowa o samochodzie przynajmniej z 2019 roku. A to już okres, w którym nie są to funkcje premium, a coś, co staje się normą. Mazda świadomie sprzedawała 3 jako coś premium, z wyższej półki. Jakość wnętrza, materiały, wyciszenie, stylistyka – jasne, to wszystko robi wrażenie. Natomiast, czy nie dochodzimy tutaj do pewnej granicy akceptowalności?

Pamiętajmy o tym, że to nadal jest miejski hatchback. Nieco wyższego segmentu, ale jednak – hatchback. Na portalu „Otomoto” ceny tego modelu startują dzisiaj w okolicach 60 tysięcy złotych. A to już jednak są okolice, w których wybór jest naprawdę olbrzymi – i to nie tylko w tym segmencie. Konkurencyjnego Golfa VIII kupimy dziś bez problemu za 45-50 tysięcy, Hyundaia i30 czy Forda Focusa od 30 tysięcy, a Hondę Civic od około 40. Ta bezpośrednia konkurencja to wszystko samochody znacznie tańsze, niż Mazda 3. Czy zatem ten „standard premium” jest czymś, za co kierowcy na rynku wtórnym są wstanie dopłacić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy?
Zdjęcia: Mazda Motor Corporation