Spis treści:
- Klasa premium
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Aktualna cena
SUV z najwyższej półki
Audi Q5 miało swoją premierę w 2008 roku. Natomiast w 2013 roku na rynku zadebiutowała wersja absolutnie topowa, czyli SQ5. Wizualnie oczywiście te konstrukcje niczym szczególnym się nie różniły – ot, to nadal Q5, tylko w nieco innej wersji. Natomiast już jeśli chodzi o różne elementy wyposażenia, ale przede wszystkim osiągi, różnice były zdecydowanie widoczne. Niemiecki SUV natychmiast stał się marzeniem wielu osób. Dziś jest ono znacznie bardziej osiągalne, niż mogłoby się wydawać. To dosyć dziwne, szczególnie zważywszy na fakt, że to przecież w najgorszym przypadku roczniki 2013 – nadal całkiem świeże.

Audi SQ5 było oferowane w kilku różnych wersjach silnikowych. Benzynowa to 3-litrowe V6 o mocy 354 koni mechanicznych. Dieslowska to kolejne 3-litrowe V6, tym razem w biturbo, generujące 313 koni mocy. W obu przypadkach mowa naturalnie o topowej technologii, czyli napędzie na cztery koła quattro oraz 8-biegowej skrzyni Tiptronic. Obie generują przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie około 5 sekund. Dochodzi do tego cała masa różnych elementów, których nie da się wyrazić liczbami, danymi. Technologicznie SQ5 stało na absolutnie najwyższym ówcześnie poziomie.
Audi SQ5 – klasa sama w sobie
SQ5 nawet dziś robi wrażenie poziomem wyposażenia. To typowa niemiecka klasa premium i czuć to już w samych materiałach, spasowaniu i detalach. Skóra, sportowe fotele, zaawansowane systemy, kapitalne nagłośnienie – to wszystko podkreśla tutaj prestiż tej konstrukcji. Do tego dochodzi świetne wyciszenie, przestronna kabina i bagażnik, czyli charakterystyczne dla SQ5 połączenie sportowego charakteru z wygodą na co dzień. Pomimo upływu lat, niemiecki SUV nadal jest samochodem z wyższej półki i nadal nie brakuje jego fanów.

Tym bardziej, że ceny wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Wybór na portalu „Otomoto” startuje dziś w okolicach 60 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę technologię, kwestie mechaniczne, wyposażenie, ale również prestiż samej marki i dopisku „S” w nazwie, to wcale nie wydaje się kwotą przesadzoną. Ba – niektórzy powiedzieliby wręcz, że to okazja. Oczywiście z tyłu głowy trzeba mieć to, że więcej mogą kosztować różnego rodzaju części do takiego samochodu. Przed zakupem trzeba się w tym temacie dobrze zorientować i przeprowadzić sobie kalkulację, czy na konstrukcję pokroju SQ5 nas w ogóle stać.
Zdjęcia: Volkswagen Group UK Ltd. / Audi