Spis treści:
- Pełna dominacja Toyoty
- Evans powiększa prowadzenie
- Szansa lepsza, niż kiedykolwiek wcześniej
Evans i Marti wygrywają siódmą rundę WRC
Za nami Rajd Japonii – siódma runda sezonu WRC. Przed rozpoczęciem rywalizacji w zapowiedzi przypominałem, że po powrocie tej imprezy do kalendarza mistrzostw świata Elfyn Evans i Scott Martin statystycznie radzili sobie tam najlepiej. Z czterech edycji wygrali dwie. I choć nie byłem do końca przekonany, czy będą w stanie powtórzyć ten wynik w tym roku, dokonali tego. Brytyjczycy wygrali Rajd Japonii po raz trzeci, choć to nie oni byli w ten weekend najszybszą załogą. Natomiast to jest już temat na nieco bardziej złożone opowiadanie.

Najwięcej odcinków specjalnych Rajdu Japonii padło łupem Olivera Solberga i Elliotta Edmondsona. O ile tempa im nie brakuje, brakuje niestety regularności. To kolejny rajd załogi Toyoty z problemami, trzeci w tym sezonie kończony w SupeRally. Dodajmy do tego wycofanie i brak mety na Wyspach Kanaryjskich i sytuacja naprawdę staje się nieprzyjemna. Solberg z Edmondsonem są w tym sezonie najszybszą załogą mistrzostw świata. Natomiast są też załogą popełniającą koszmarną liczbę błędów – w taki sposób nie da się walczyć o tytuły. I to, że oni nadal zajmują trzecie miejsce w mistrzostwach, pokazuje na dobrą sprawę pewną słabość tegorocznej rywalizacji.
Przewaga się powiększa
Odcinki specjalne Rajdu Japonii wygrywali wyłącznie zawodnicy Toyoty – i to każda z pięciu załóg. Ostatecznie cały rajd zwyciężyli Elfyn Evans i Scott Martin, zaś podium skompletowali Sebastien Ogier z Vincentem Landais oraz Sami Pajari z Marko Salminenem. Czwarte miejsce zajęli z kolei Takamoto Katsuta z Aaronem Johnstonem. Toyota pewnie zajęła by i pierwszych pięć miejsc, gdyby nie przygoda Solberga z Edmondsonem. Japoński producent ma w tym momencie przewagę blisko 130 punktów nad Hyundaiem w klasyfikacji mistrzostw świata. Ba – nawet łączny dorobek Hyundaia i M-Sportu jest mniejszy, niż samej Toyoty.

Jeśli natomiast chodzi o klasyfikację kierowców, Evans ma w tym momencie dorobek 151 punktów. Drugi jest Katsuta, który traci 20 oczek. Natomiast umówmy się – sympatyczny Japończyk nie jest kierowcą, który będzie w stanie rzucić Walijczykowi rękawicę. Przy całym szacunku do Takamoto, jego tempo nie pozwala na równą walkę z najszybszymi. Jego zwycięstwa w Kenii i Chorwacji były efektem tego, że czołówka miała swoje problemy i popełniała błędy. Ale przecież tak nie będzie w nieskończoność. Wspominałem już, że trzeci jest Solberg – on traci do Evansa 49 punktów. I jeśli Szwed nie popracuje nad regularnością, on też nie będzie żadnym zagrożeniem dla Evansa. W kategoriach takiego zagrożenia nie traktujemy też Pajariego (55 oczek straty).
Nowi mistrzowie w WRC – czy to realny scenariusz?
Mimowolnie w kontekście walki o tytuł w WRC patrzymy na Ogiera. On traci w tym momencie do Evansa aż 61 punktów. To oczywiście ogromna strata, natomiast historia pokazała, że jest ona do zniwelowania. Zwłaszcza, że startujemy z szutrową częścią sezonu. Evans będzie otwierał trasę kolejnych rajdów i będzie na tym tracił. Ogier atakujący z drugiego szeregu będzie zyskiwał. Może wydarzyć się tak, że z rajdu na rajd pozycja Walijczyka będzie się pogarszała aż dojdziemy do momentu, w którym pojawi się presja, nerwy, a w głowie Evansa będzie tylko jedna myśl: o nie, to znowu się wydarzy. Myśl, która wcześniej bywała dla niego paraliżująca.

Mimo wszystko uważam, że pozycja Evansa w mistrzostwach nigdy nie była aż tak komfortowa, jak teraz. Jego główny rywal nie startuje w pełnym sezonie WRC. Pozostali albo są realnie znacznie wolniejsi, albo popełniają błąd za błędem. Dalecy jesteśmy od ostatecznych rozstrzygnięć, ale kto wie – może to jest właśnie ten sezon, w którym to się uda? Przekonamy się wkrótce. Kolejną rundą mistrzostw świata będzie Rajd Akropolu, który odbędzie się za niecały miesiąc – w dniach 25-28 czerwca. Bazą imprezy będzie miejscowość Loutraki.
Klasyfikacje
Wyniki Rajdu Japonii 2026 (TOP10):
| Poz. | Załoga | Samochód | Czas |
|---|---|---|---|
| 1 | Elfyn Evans / Scott Martin | Toyota | |
| 2 | Sebastien Ogier / Vincent Landais | Toyota | +12.8 |
| 3 | Sami Pajari / Marko Salminen | Toyota | +51.4 |
| 4 | Takamoto Katsuta / Aaron Johnston | Toyota | +1:03.5 |
| 5 | Adrien Fourmaux / Alexandre Coria | Hyundai | +2:34.8 |
| 6 | Thierry Neuville / Martijn Wydaeghe | Hyundai | +3:13.6 |
| 7 | Hayden Paddon / John Kennard | Hyundai | +4:44.8 |
| 8 | Jon Armstrong / Shane Byrne | Ford | +5:45.2 |
| 9 | Nikołaj Griazin / Konstantin Aleksandrow | Lancia | +9:21.3 |
| 10 | Joshua McErlean / Eoin Treacy | Ford | +9:23.0 |
Punktacja po Rajdzie Japonii 2026 (TOP10):
| Poz. | Kierowca | Samochód | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Elfyn Evans | Toyota | 151 |
| 2 | Takamoto Katsuta | Toyota | 131 |
| 3 | Oliver Solberg | Toyota | 102 |
| 4 | Sami Pajari | Toyota | 96 |
| 5 | Sebastien Ogier | Toyota | 90 |
| 6 | Adrien Fourmaux | Hyundai | 89 |
| 7 | Thierry Neuville | Hyundai | 73 |
| 8 | Hayden Paddon | Hyundai | 21 |
| 9 | Esapekka Lappi | Hyundai | 21 |
| 10 | Yohan Rossel | Lancia | 20 |
Punktacja producentów po Rajdzie Japonii 2026:
| Poz. | Zespół | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Toyota | 370 |
| 2 | Hyundai | 243 |
| 3 | Toyota 2 | 106 |
| 4 | Ford | 85 |
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool