Spis treści:
- Bliźniak Tiguana
- Dobrze oceniany przez Polaków
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
Ceniony SUV to nadal świetna opcja
Seat Tarraco to SUV segmentu D produkowany od 2018 roku. Wiele powie nam o nim to, że jest on bliźniakiem Volkswagena Tiguana Allspace i powstawał w Wolfsburgu. No tak – wszystko zostaje w rodzinie! Tarraco bardzo ładnie się prezentuje – nowocześnie, elegancko, z pewnym zacięciem sportowym. Minęło już 8 lat od momentu, w którym trafił na drogi. To jednak w żaden sposób nie sprawia, że widać po nim upływ czasu, czy że cokolwiek zdążyło się zdezaktualizować. SUV od Seata nadal jest świetną opcją – nie tylko wizualnie.

Na portalu „Autocentrum” Tarraco ma średnią przewyższającą wynik całego segmentu. Wynosi ona w tym momencie 4,5 na 5. Wśród głównych zalet kierowcy wymieniają m.in. przestrzeń dla kierowcy i pasażerów. Natomiast wnętrze jest nie tylko przestronne, ale i bardzo dobrze wyposażone. Mowa tutaj oczywiście o różnych kwestiach i obszarach zainteresowania, od samego komfortu, przez multimedia i nowinki technologiczne, po bezpieczeństwo. Seat Tarraco absolutnie nie odstawał pod tym względem od wielu konkurencyjnych modeli z podobnego okresu.
Kwestie mechaniczne
W zależności od wersji, mamy tutaj do czynienia z napędem na cztery koła, bądź wyłącznie przednią oś. Do wyboru był też rodzaj skrzyni biegów – manualnej, lub DSG. Ciekawa była tutaj gama silnikowa. Jednostki benzynowe miały pojemność 1,5 lub 2 litrów i moc w wariantach 150, 190 i 245 koni mechanicznych. Były też diesle 2.0 TDI o mocy 150, 190 oraz 200 koni a także hybryda, oparta o silnik benzynowy 1,4 litra i mocy 245 koni. Warto podkreślić, że te mocniejsze warianty były wyposażone w napęd 4Drive. Atrakcyjne były tutaj wyniki spalania – w przypadku diesli spadały nawet poniżej 6 litrów.

Padło już wcześniej słowo „atrakcyjne”. Powinniśmy powtórzyć go raz jeszcze w odniesieniu do cen, w jakich oferowany jest dziś ten samochód. Na portalu „Otomoto” pierwsze sztuki znajdziemy dziś bowiem za mniej, niż 70 tysięcy złotych! Pamiętajmy, że mówimy o cenionym SUV-ie, np. z roczników 2019, albo 2020. Okolice 70 tysięcy absolutnie nie wydają się tutaj kwotą przesadzoną. Być może ktoś nawet powie, że to całkiem niezła opcja.
Zdjęcia: Volkswagen Group United Kingdom Limited / Seat Media