Spis treści:
- Branża starała się o to od dawna
- Pierwsza podwyżka już za nami
- W kolejnych latach będzie tylko drożej?
Badanie techniczne – już jest drożej
Przez lata badanie techniczne w Polsce kosztowało 98 zł. Branża podkreślała, że jest to absurd i coś powinno się z tym zrobić. Rzecz w tym, że wszystkie koszty prowadzenia działalności poszybowały w górę, tymczasem stawka za przegląd – czyli to, na czym stacje zarabiały – pozostawało bez zmian. Stacje musiały imać się różnych dodatkowych działalności, aby tylko móc normalnie funkcjonować. Stawka 98 zł za badanie techniczne obowiązywała od 2004 roku. W tym czasie skumulowana inflacja przekroczyła 106% – dziś ówczesne 98 zł warte jest około 202 zł.

Zatem licząc to w taki prosty sposób – z uwzględnieniem inflacji – badanie techniczne powinno dziś kosztować realistycznie około 200 zł. Rząd natomiast poszedł na pewien kompromis i zatrzymał się pośrodku. W 2026 roku za przegląd płacimy 149 zł – o 51 zł więcej, niż przez ostatnie ponad 20 lat. Sporą różnicę mogą odczuć ci, którzy posiadają instalację LPG – za badanie specjalistyczne kwota wzrasta o dodatkowe 96 zł, a więc łączna opłata za przegląd takiego samochodu wynosi obecnie 245 zł.
To nie koniec podwyżek?
Wzrosły również opłaty w przypadku pozostałych pojazdów. Z dokładną tabelą opłat można zapoznać się w Dzienniku Ustaw. Dowiadujemy się tam, że w przypadku motocykla przegląd kosztuje 94 zł, w przypadku samochodu ciężarowego powyżej 16 t d.m.c. 269 zł, a na przykład w przypadku autobusu ponad 300 zł. Natomiast wydaje się, że dzisiaj te wszystkie stawki musimy traktować w pewnym sensie jako stan przejściowy. Rząd zmierza do tego, aby uchronić się od powtórki sytuacji z przeszłości.

Jak donosi portal „auto.dziennik.pl”, rząd chce wprowadzić tutaj znaną z innych opłat waloryzację. Stawka za badanie techniczne miałaby zależeć od średniego wynagrodzenia za pracę w naszym kraju. To oznacza, że wraz ze wzrostem takiego wynagrodzenia, rok rocznie wzrastać będzie również opłata za przegląd. I owszem – część kierowców może się na to obrażać, twierdząc, że wszystkie opłaty idą w górę. Natomiast obiektywnie patrząc, jest to system jak najbardziej sprawiedliwy.
Zdjęcie główne: Gerald Oswald z Pixabay