Coraz bliżej nowych Volvo, w których będzie można bezpiecznie scrollować na telefonie. Rewolucja AI dokona się z Nvidią

Volvo ogłosiło rozszerzenie współpracy z Nvidią, która ma pomóc w stworzeniu technologii, która uczyni samochody szwedzkiej marki bardziej autonomicznymi. Jeśli plany się powiodą, to auta nowej generacji będą z pomocą AI bezpiecznie (co jest fundamentalne dla Volvo) przewozić użytkowników. Oznacza to transport bez patrzenia na drogę z możliwością skupienia na czymś innym niż jazda.

Hakan Samuelson (prezes Volvo) i Jensen Huang (prezes Nvidii)
Podaj dalej

Volvo chce, żeby samochód sam przejechał od drzwi do drzwi

Najważniejsza informacja nie dotyczy kolejnego bardziej rozbudowanego tempomatu. Volvo i Nvidia pracują nad technologią, która ma docelowo pozwolić samochodowi samodzielnie radzić sobie z całym przejazdem od drzwi do drzwi. Mowa zarówno o autostradach, jak i zatłoczonych ulicach miast czy manewrach parkingowych. Pierwszy samochód wykorzystujący nowe rozwiązania ma należeć do następnej generacji modeli Volvo.

Szwedzi nie podali jeszcze konkretnego modelu ani terminu jego premiery. Wiadomo natomiast, że będzie on częścią największej ofensywy produktowej w historii marki. Kluczowe jest też to, że autonomizacja ma następować stopniowo.
Najpierw bez patrzenia na drogę. Później nawet bez myślenia o prowadzeniu

Hakan Samuelson i Jensen Huang
Prezes Volvo, Hakan Samuelson i prezes Nvidii, Jensen Huang na spotkaniu w Sztokholmie. // fot. materiały prasowe

Volvo używa dwóch szczególnie interesujących określeń: „eyes-off” oraz „mind-off”. Pierwszy etap ma pozwolić kierowcy w określonych warunkach przestać obserwować drogę. Dopiero wtedy wykonywanie innych czynności – choćby korzystanie z telefonu, o którym mowa w tytule – mogłoby stać się bezpieczne i zgodne z założeniami systemu.

Jeszcze dalej idzie „mind-off”. Samochód ma przejąć prowadzenie na tyle kompleksowo, aby człowiek nie musiał stale śledzić sytuacji i pozostawać mentalnie zaangażowanym w jazdę. Volvo wyraźnie zaznacza jednak, że funkcje będą wdrażane stopniowo. Dzisiejszych systemów wspomagania kierowcy nie należy więc utożsamiać z zapowiadaną technologią.

Nvidia dostarczy samochodowi oczy i mózg

Podstawą rozwiązania będzie architektura Nvidia Hyperion, łącząca zestaw czujników z potężną platformą obliczeniową. Volvo wykorzysta również system operacyjny Halos oraz oprogramowanie do autonomicznej jazdy Alpamayo Stack. Szwedzi dołożą do tego własne systemy bezpieczeństwa oraz niemal sto lat doświadczeń z badania rzeczywistych wypadków i zachowań kierowców.

W praktyce samochód ma nie tylko rejestrować otoczenie, lecz dzięki AI również je rozumieć i odpowiednio reagować na skomplikowane sytuacje. Właśnie dlatego ogromna moc obliczeniowa staje się w nowych samochodach równie istotna jak parametry tradycyjnie kojarzone z motoryzacją.

Volvo EX90
Volvo EX90. // fot. materiały prasowe

Nie zaczynamy przy tym od zera. Współpraca Volvo i Nvidii rozpoczęła się już w 2017 r., a jej efekty można znaleźć w obecnych samochodach. EX90 korzysta z komputera opartego na Nvidia DRIVE Orin, natomiast ES90 otrzymał dwa takie układy, zapewniające około 508 bilionów operacji na sekundę.

Volvo od dawna przygotowuje samochody do samodzielnej jazdy

Kolejnym krokiem ma być Nvidia DRIVE Thor. Volvo już wcześniej zapowiedziało zastosowanie tej platformy w przyszłych samochodach. Jej wydajność może sięgać 1000 TOPS, czyli około czterokrotnie więcej niż w przypadku pojedynczego DRIVE Orin. Ma to umożliwić rozwijanie coraz bardziej zaawansowanych systemów bezpieczeństwa, autonomicznej jazdy oraz funkcji wykorzystujących generatywną AI.

Rozszerzenie współpracy pokazuje więc kierunek, w którym Volvo zamierza rozwijać kolejne generacje samochodów. Nie chodzi już wyłącznie o auto, które zahamuje przed przeszkodą albo utrzyma się na pasie ruchu. Docelowo samochód ma otrzymać wystarczająco rozwinięte „zmysły”, AI i moc obliczeniową, aby przejąć odpowiedzialność za prowadzenie w coraz większej liczbie sytuacji.

Dopiero wtedy scenariusz z początku tego artykułu – w którym wsiadamy do Volvo, powierzamy mu podróż i zamiast patrzeć na drogę bezpiecznie zajmujemy się telefonem – może przestać być motoryzacyjnym science fiction. Volvo nie podało jednak daty, od której będzie to możliwe, a dostępność takich funkcji będzie zależała nie tylko od gotowości technologii, lecz również od przepisów obowiązujących na poszczególnych rynkach.

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również