Hybrydy bez gniazdka do ładowania to dziś najpopularniejszy rodzaj napędu w Polsce. Według danych PZPM, od stycznia do września 2026 r. Polacy zarejestrowali ich już 234 140 szt. Stanowi to niemal połowę (49,8 proc.) wszystkich rejestracji. Tylko we wrześniu przybyło ich 27 361 szt., czyli tyle ile nowych diesli przez cały rok (27 526 szt.). Choć miękkie hybrydy są zdecydowanie tańsze, to najlepsze wyniki osiągają pełne za sprawą Toyoty.
Nie ma mocnych na Corollę
Japońska marka obsadza całe modelowe podium hybryd bez gniazdek. W tym segmencie najczęściej sięga się po Toyotę Corollę (17 969 szt.), która masowo trafia do firmowych flot. W czołowej trójce znajdziemy także Toyoty: Yaris Cross (10 148 szt.) oraz Yaris (8 011 szt.).

Najbliżej podium jest Skoda Octavia (7 922 szt.), czyli najpopularniejsza miękka hybryda w Polsce. Już niedługo do oferty dołączy także pełna hybryda czeskiego kompaktu. Jednak już teraz sprzedaje się lepiej niż hybrydowe wersje Toyoty C-HR (7 859 szt.) i Volkswagena T-Roca (6 262 szt.).
Z segmentu premium w premium najwyżej wybija się Volvo XC60 (5 980 szt.). Co raz wyżej są też chińskie SUV-y MG: HS Hybrid+ (5 627 szt.) oraz ZS Hybrid+ (5 525 szt.). Czołową dziesiątkę zamyka Mercedes GLC (5 421 szt.).
Toyota z ogromną przewagą
W rankingu marek sprzedawców hybryd bez gniazdek w Polsce liderem jest Toyota (58 903 szt.). Japoński producent odpowiada za jedną czwartą (25,2 proc.) hybrydowych rejestracji w naszym kraju. Podium uzupełniają niemieccy gignaci premium: Mercedes (15 210 szt.) i BMW (14 668 szt.). W czołowej piątce mieszczą się także Volkswagen (12 270 szt.) oraz MG (12 084 szt.). Mocne wyniki mjaa też Volvo (11 422 szt.), Audi (10 813 szt.) i Skoda (10 242 szt.). Hybrydowe Top 10 uzupełniają Lexus (8 220 szt.) i Dacia (7 331 szt.).