Spis treści:
- Wyniki sprzedaży nowych aut
- Benzyniaki na prowadzeniu, teoretycznie
- Trend jest jasny
Hybryda na tak, diesel na nie?
4 września Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował informację dotyczącą rejestracji nowych samochodów w Polsce w 2026 roku. Dotyczy ona oczywiście okresu od stycznia do sierpnia, a więc uwzględnia pierwszych osiem miesięcy roku. W naszym kraju sprzedało się w tym czasie dokładnie 414 143 samochodów, co oznacza wzrost o 9,5% rok do roku. Oczywiście większość tej sprzedaży to firmy – właśnie dzięki nim na naszym rynku wciąż dominują Toyota i Skoda ze swoimi modelami Corolla i Octavia. Natomiast dziś chciałbym zwrócić uwagę na coś innego.

Mianowicie na to, jakie Polacy kupują samochody. Ale nie chodzi tu o ich rodzaj, ani nawet markę, czy model, a o rodzaj paliwa. Na czele są auta benzynowe – takich w tym roku sprzedano ponad 115 tysięcy, natomiast tutaj wzrost w porównaniu do analogicznego okresu w minionym roku jest znikomy, wynosi zaledwie 2%. Jest to prowadzenie, które ktoś mógłby określić mianem „teoretycznego”. Owszem – benzyna w zestawieniu znajduje się na pierwszym miejscu, natomiast dzieje się tak wyłącznie ze względu na przyjętą kategoryzację różnych rodzajów napędu.
Te dane dają do myślenia
Drugie miejsce w zestawieniu to bowiem MHEV (ok. 106 tys.), trzecie HEV (ok. 100 tys.) a czwarte PHEV (ok. 36 tys). W skrócie jest to miękka hybryda, klasyczna hybryda oraz hybryda plug-in. Jeśli potraktowalibyśmy hybrydy jako całość, jako jedną grupę, łączny wynik sprzedaży wynosiłby przeszło 242 tysiące samochodów. Patrząc dziś na temat realnie, to hybryda jest głównym wyborem, to hybryda jest tym, na co kierowcy zwracają największą uwagę. Rodzaj tejże hybrydy jest oczywiście kwestią wtórną. Tym bardziej, że różnice pomiędzy MHEV a HEV są tak naprawdę niewielkie – oba te rodzaje aut to hybryda, która nie wymaga ładowania. Same te dwa rodzaje dają razem wynik przekraczający 206 tysięcy sprzedanych samochodów.

Dopiero na piątym miejscu w zestawieniu znajduje się diesel. W miesiącach od stycznia do sierpnia w Polsce sprzedano zaledwie 24 i pół tysiąca takich samochodów. Jednocześnie oznacza to spadek o 13% rok do roku. Jeszcze dalej są auta elektryczne oraz te zasilane LPG. Na dobrą sprawę dziś, przy wynikach benzyniaków i hybryd, możemy określić je mianem marginalnych. Takie są dzisiaj upodobania kierowców w Polsce. Hybryda na czele – a jeśli auto spalinowe, to benzynowe. To scenariusz, w który kilkanaście lat temu mało kto byłby w stanie uwierzyć.
Zdjęcie główne: rawpixel.com / magnific.com