Spis treści
- Limitowane do 275 egzemplarzy Porsche Cayenne Transsyberia
- Niemcy stworzyli ten model aby świętować dwa zwycięstwa w rajdach
- SUV ma 4,8-litrowy silnik V8 o mocy 405 KM
Rzadkie Porsche za niewielkie pieniądze

Porsche wprowadziło na rynek Cayenne pierwszej generacji w 2003 roku. Samochód natychmiastowo wzbudził duże kontrowersje. choć niektórych nie udało się przekonać po dzień dzisiejszy, to jednak SUV znalazł wierne grono fanów. Wszystko za sprawą niezwykłego połączenia osiągów na drodze i w terenie.
W 2008 roku Cayenne przeszło facelifting, zyskując nowy wygląd i więcej technologii. W 2010 roku pierwsza generacja przeszła do historii jako najlepiej sprzedający się model w gamie niemieckiego producenta.
Zanim to się stało, Porsche stworzyło jednak mało znaną limitowaną edycję Transsyberia. Powstała ona po to, aby uczcić zwycięstwa fabrycznych Cayenne w rajdach Transsyberia w 2007 i 2008 roku. Produkcja była ograniczona do zaledwie 275 egzemplarzy, z czego około 102 trafiły na rynek amerykański. Co ważne, ta wersja otrzymała ten sam, mocniejszy silnik V8, który znajdował się w pożądanym Cayenne GTS. SUV ma więc 4,8-litrową jednostkę o mocy 405 koni mechanicznych i momencie obrotowym 400 Nm.

Wyjątkowy SUV z ważnymi modyfikacjami
Ten konkretny egzemplarz pochodzi z 2010 roku, a więc z samego końca produkcji. Ma zaledwie 216 000 kilometrów przebiegu i jest w całkiem niezłym stanie. Na fabrycznym wyposażeniu Porsche miało m. in. pneumatyczne zawieszenie z systemem PASM, relingi dachowe, elektrycznie sterowany szyberdach, czy też tapicerkę ze skóry i alcantary. Są też podgrzewane przednie fotele, czy też tylne czujniki parkowania i system nagłośnienia Bose. Do istotnych modyfikacji zgłoszonych przez sprzedającego należą 18-calowe felgi Victor Equipment Alpen i 30-calowe opony Nitto Ridge Grappler.
Co ciekawe, jak wspomnieliśmy wyżej, aby wejść w posiadanie tak unikatowego modelu wcale nie trzeba gigantycznych pieniędzy. Na zakończonej niedawno aukcji na portalu Cars & Bids ktoś wylicytował ten egzemplarz za jedyne 48 000 złotych.
